There's no story in this story

10/16/2014
Wczoraj swoją premierę miał najnowszy spot reklamowy Chanel N°5. Ambasadorką najsłynniejszego zapachu świata została zjawiskowa Gisele Bündchen, za obiektywem po raz kolejny stanął reżyser Baz Luhrmann (ten sam, który nakręcił film promocyjny z Nicole Kidman w 2005 roku), twórca takich przebojów kinowych, jak "The Great Gatsby" oraz "Moulin Rouge". 



Obejrzałam spot i po raz kolejny straciłam głowę dla Gisele - jakim cudem urodziła dwójkę dzieci, zachowując takie ciało?! Domyślam się, że moje rozważania nie ucieszyłyby autora, który oczekiwał raczej łez wzruszenia, niż sprintu na siłownię. Niestety wychodzi na to, że nie jestem romantyczką, bo zupełnie nie pojmuję przekazu tego filmu. Wizualnie? Arcydzieło! On i ona piękni niczym Brangelina, dom przy plaży, słodkie dziecko i cudowna muzyka. Dostrzegam potencjał, lecz chciałabym bardzo, by treść w tym przypadku dorównywała formie. 



Być może seksowna surferka to symbol współczesnej kobiety Chanel, silnej, wyzwolonej, spełnionej zawodowo. Kobiety sukcesu, która walczy o swą miłość i pędzi za ukochanym aż do Nowego Jorku. W przeciwieństwie do bohaterki stworzonej przez Nicole, lekko odrealnionej, egoistki-aktorki, odgrywającej piękny romans, by po chwili z niego zniknąć, kobieta Gisele to czuła, dobra matka, zabierająca córeczkę nawet na plan zdjęciowy. Jeśli już miałabym odnaleźć w spocie ukryte przesłanie, to na pierwszy plan wysunęłabym tę właśnie przemianę - z kobiety zamkniętej w klatce konwenansów i opiętej sztywnym gorsetem sukcesu w matkę łączącą karierę zawodową z miłością do dziecka i swojego mężczyzny.

Trzyminutową wersję spotu obejrzycie TUTAJ. Dajcie znać, jaki piękny przekaz wy odszukaliście! 

1 komentarz:

  1. Miałam dokładnie takie same wrażenia:) Jaka ona piękna, co za nogi, jakie ujęcia. Cała historia mnie nie porwała, ale są zdjęcia rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL