Jesienny lunchbox z dynią

10/03/2014
Oto kilka najważniejszych zmian, jakie zaszły w moim życiu odkąd wczoraj rozpoczęłam na nowo etap bycia studentką:
  1.  jem kanapki na śniadanie, obiad i kolację
  2.  piję więcej wina, niż powinnam
  3.  notorycznie dorabiam się nowych siniaków podczas prób transportu komunikacją miejską
  4.  nie dosypiam 
  5.  ciągle biegam
  6.  moje ramię notorycznie ugina się pod ciężarem torby
Przez ostatni rok intelektualnej stagnacji, towarzyskiej posuchy i ogólnego zastoju, nagle robię dziesięć rzeczy jednocześnie. To męczy, pewnie, ale również motywuje. Niebawem do moich obowiązków dojdą kolejne i na pewno wam o nich już wkrótce opowiem, a dzisiaj podrzucam pomysł na pyszny, zdrowy lunchbox.

Składniki: rukola, pieczona dynia hokkaido, ser pleśniowy/kozi, płatki owsiane i sojowe, ulubione ziarenka (u mnie słonecznik plus chia), rodzynki/suszona żurawina. 

6 komentarzy:

  1. Marta! Zostałaś bookerką?! Jejku, ale super! Jak to się stało? Opowiesz coś o tym i o tym jak taka praca wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że opowiem! :) To właśnie jeden z dwóch nowych "obowiązków", o których wspomniałam w powyższym poście.

      Usuń
  2. Marta! Jak super, że mieszkasz w Krakowie... będzie Cię można teraz zaprosić na kawę i parę portretów? :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL