Na talerzu modelki: kozia sałatka

4/24/2014
Jedna z najlepszych, jakie jadłam! Bardzo zdrowa i pożywna. Podany przepis urozmaiciłam jeszcze później o dwie łyżki ugotowanej kaszy jaglanej, której nie wykorzystałam do koktajlu (przepis również niebawem na blogu), ale w takiej wersji jak na zdjęciu również smakuje wyśmienicie. 


KOZIA SAŁATKA

sałata lodowa + rukola
1/3 opakowania twardego sera koziego
kilka czerwonych winogron
kiełki brokuła
kawałek pieczonego indyka
garść orzechów włoskich
szczypta soli
sos:
łyżka miodu, łyżka oliwy
łyżeczka zimnej wody
świeżo zmielony pieprz
łyżka musztardy

Sałaty, kiełki oraz pokrojone składniki umieszczamy w naczyniu. Posypujemy odrobiną soli oraz orzechami włoskimi. Do małego słoiczka wlewamy łyżkę oliwy, miodu, wody, dodajemy musztardę i świeżo zmielony pieprz. Zakręcamy słoik i energicznie potrząsamy do momentu połączenia składników. Polewamy sosem sałatkę tuż przed podaniem. Smacznego!

17 komentarzy:

  1. Mam do Ciebie pytanie. Gdzie jest najlepsze i w miare przystępne cenowo sushi i w jakiejś lokalizacji, gdzie łatwo dotrzeć? Wybieramy się do Warszawy z koleżankami a całkowicie jej nie znamy, a chciałybyśmy spróbować. Polecisz coś? :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Besuto na Nowym Świecie, Ryżowe Pole na ulicy Zgody 5 oraz sushi, które znajdziecie na samej górze Złotych Tarasów - jest tam zarówno dobra restauracja, jak i Tokyo Express, w którym jedna porcja (niewielka) kosztuje 9 zł.

      Usuń
    2. Dziękuję!!!! :)

      Usuń
  2. Zapisuję jako inspirację obiadową ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam kozi ser! więc ta sałatka idealnie trafia w moje gusta smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna sałatka- wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miam! Uwielbiam takie sałatki, a połączenie ser+winogrona+orzechy mogłabym jeść codziennie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, idealnie trafia w moje smaki. Kozi ser, rukola... no wszytko co lubię najbardziej ;) do zrobienia !

    OdpowiedzUsuń
  7. tak co do ostatniego postu, polecam mazidła, zrobsobiekrem, biochemięurody itp. Za kosmetyki wyjdzie taniej, a Wy będziecie wiedziały co nakładacie na twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zdecydowanie wypróbować jakieś domowe peelingi i maseczki :) Dzięki za radę!

      Usuń
  8. Super przepis, wypróbuję z siostrą. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Marta, jakim cudem nauczyłaś się japońskiego? D:
    Ja ostatnio miałam ochotę na coś nowego, Japonią interesowałam się w sumie od dawna, ale zanim poszłam do szkoły językowej sprawdziłam sobie w internecie na różnych kursach na co się w ogóle piszę. I mnie to wszystko dosłownie przeraziło, a jedyna styczność z japońskim do tej pory jaką miałam, to było śpiewanie piosenek Kyary Pamyu Pamyu, żeby się pośmiać ze znajomymi.
    A język naprawdę mi się podoba, tylko nie potrafię nic a nic zrozumieć z tych wypisanych zasad na kursach internetowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim cudem? ;) Żadnego cudu nie było, a tylko trzy lata codziennej pracy, morderczej nauki, przepisywania znaków po tysiące razy. Wiele nieprzespanych nocy, stresu podchodzącego do gardła i zero wolnego czasu na zwykłe przyjemności. Język japoński jest cholernie trudny i do jego przyswojenia potrzeba dużo motywacji i zapału do działania, ale możliwość rozmowy z Japończykami lub przeczytania artykułu w japońskiej gazecie dają satysfakcję nie do opisania! :)

      Jeśli zaś chodzi o naukę japońskiego jedynie poprzez kursy internetowe, to niestety nie sądzę, by było to możliwe. Zarówno struktura języka, jak i zasady gramatyczne oraz pismo są ciężkie do zrozumienia bez osoby, która zna się na rzeczy i objaśni dokładnie wszystkie zawiłości.

      Usuń
    2. Tak, zgodzę się co do kursów. Naprawdę, bez korepetytora nie da rady, według mnie.
      Ja miałam naprawdę łatwo, jeśli chodzi o japoński. Moi rodzice skończyli japonistykę, więc ja styczność z japońskim miałam dosłownie od wczesnego dzieciństwa. Do tego dochodziły wszelkie wyjazdy do Japonii, bo moim zdaniem to trochę bezsensowne znać język, a nigdy nie być w stanie użyć go w jego naturalnym środowisku.
      Ale naprawdę, po jakimś czasie jest się w stanie rozmawiać bez problemu z Japończykiem, czytać książki lub mangi po japońsku bez problemu. Do tego jest potrzebna ogromna wytrwałość, nie można się poddać po jednym dniu i stwierdzić, że to za trudne i się nie da rady.

      Usuń
  10. wszystko mam w domu :) super, czekam na wiecej przepisow na salatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marta co polecasz na przekąskę np w szkole juz po drugim śniadaniu a jeszcze przed obiadem? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Pokrojone w plasterki: jabłko, gruszkę i marchewkę
      2. Kawałki jabłka posmarowane masłem orzechowym
      3. Garść nerkowców/pistacji/orzechów włoskich (lub innych ulubionych)
      4. Sok wyciśnięty z marchwi (np. Marwit)
      5. Jogurt naturalny, do którego możesz dodać pestki dyni, słonecznika, suszoną żurawinę

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL