Na co warto wydać więcej? (1)

4/23/2014
Dostałam od Was ostatnio pytanie, czy na blogu pojawią się posty dotyczące mojego stylu, ulubionej torebki, najczęściej używanych perfum. Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam delikatnie rozszerzyć tematykę bloga - nie tylko o więcej osobistych przemyśleń, doświadczeń, literackich tekstów, ale o tematy luźniej związane z branżą modelingu. Dlaczego? Moja "kariera" po powrocie z Japonii zdecydowanie zwolniła, wyprowadziłam się z Warszawy i na kilka miesięcy osiadłam w rodzinnej Częstochowie. Zajmuję się codziennymi sprawami: chodzę na poranne zakupy, ćwiczę na siłowni, obserwuję mieszkańców, testuję nowe potrawy, umawiam się na piwo ze znajomymi. Jest inaczej, ale dobrze. Moim nadrzędnym celem (zamiast gubienia centymetrów) stała się powtórka japońskich słów i znaków, gdyż w czerwcu podchodzę do egzaminów wstępnych na studia magisterskie w Krakowie. Do Warszawy nie wracam, wyjeżdżać na zagraniczne kontrakty nie będę już w stanie, ale chciałabym dalej prowadzić dla Was bloga. Stąd też drobne zmiany, które będę pomalutku przemycać na stronę, ciut więcej prywaty, porad i przepisów. Mam nadzieję, że nie zniechęci to Was do odwiedzania wieszaka i zostaniecie ze mną jeszcze trochę dłużej!

Dzisiejszym postem rozpoczynam nowy cykl na na blogu "Na co warto wydać więcej?". Mam zamiar otworzyć przed Wami wnętrze mojej szafy, szuflady, szkatułki, kosmetyczki i doradzić, co dla mnie warte jest wydania większej sumy pieniędzy, a na czym zdecydowanie wolę zaoszczędzić. Wielokrotnie zdarzało mi się żałować kupna produktu z tzw. wyższej półki, gdyż jego tańszy odpowiednik w 100% spełnił oczekiwania. Czasami zaś poskąpiłam grosza, co zaowocowało biciem się w pierś i otwieraniem portfela na nowo. Jeśli cykl przypadnie Wam do gustu, zostanie na dłużej ;) 


NA CO WARTO WYDAĆ WIĘCEJ?

1. BIELIZNA
Jeśli chcę, by bielizna została ze mną dłużej niż dwa prania, niestety muszę w nią zainwestować większą kwotę. Cierpliwie czekam więc na sezonowe obniżki w moich ulubionych sklepach: Intimissimi, Etam, Triumph. Jeśli Wasza waga nie skacze co pół roku o kilka kilogramów, to dobrze wykonana bielizna będzie Wam służyć przez kilka ładnych lat. Przy zakupie droższego biustonosza warto zwrócić się o pomoc do profesjonalistek (tzw. brafitterek), które pomogą dobrać idealny rozmiar.



2. PERFUMY
Jestem absolutną i totalną perfumiarą. Uwielbiam odkrywać nowe zapachy, zachwycam się eleganckimi flakonami. Uważam, że zapach definiuje człowieka, otacza go aurą apetycznej tajemnicy. Każde perfumy będą inaczej oddziaływać na skórze różnych osób, dlatego nie istnieją zapachy możliwe do podrobienia - to, jaka woń najpłynniej stapia się z zapachem naszej skóry, wyznacza charakter, który nas opisuje. Kiedyś wybierałam zapachy słodkie, owocowe, takie jak Forbidden Euphoria Calvina Kleina czy zielone jabłuszko od Donny Karan. Z biegiem lat zaczęły do mnie przemawiać aromaty kwiatowe, pudrowe, cięższe, bardziej egzotyczne. Rozkochałam się w różanych Bvlgari, eleganckich Versace, nieoczywiście słodkich propozycji od Escady. Moje ostatnie wielkie i płomienne miłości to: Chloé, Si Armaniego oraz klasyczny już Angel Thierry'ego Muglera. 





NA CZYM WARTO ZAOSZCZĘDZIĆ?


1. LAKIERY DO PAZNOKCI
Pewnie wiele z Was się ze mną nie zgodzi, jednak ja naprawdę nie widzę różnicy między lakierami za 10 a tymi za 50 złotych. Żadne kosztowne wynalazki nie pokonają trudów, na jakie wystawione są codziennie kobiece paznokcie: zmywanie, odkurzanie, gotowanie obiadu. Przy regularnym wykonywaniu domowych obowiązków, lakier na moich paznokciach utrzymuje się do dwóch-trzech dni maksymalnie - niezależnie od ceny. Ulubione marki to: Essence, Bell, Life.

http://www.bell.com.pl/

2. BALSAMY DO CIAŁA
Wydawałam na nie kiedyś majątek! Aż do momentu, w którym okazało się, że balsamy za 15 zł również doskonale spełniają swoją rolę, a ich zapach i konsystencja często odpowiadają mi bardziej, niż dużo droższych zamienników. Uwielbiam cudownie pachnące masła do ciała marek Perfecta, Farmona oraz Ziaja. Na co dzień używam także serum ujędrniającego Eveline, gdyż fajnie odżywia i napina skórę. 
http://www.nowafarmacja.pl

http://p.alejka.pl/

34 komentarze:

  1. Zupełnie się zgadzam :) Jeżeli chodzi o lakiery, nieraz już zawiodłam się, kupując najdroższe... Żaden nie wytrzyma zbyt długo, no, chyba, że ma się pokojówkę i prywatnego kucharza. ;)
    Jeśli chodzi o balsamy - te firmy Farmona są idealne! Moim faworytem jest pierniczkowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem jeszcze warto zainwestować z pielęgnację twarzy, szczególnie serum i dobry krem pod oczy i do twarzy, jakąś maseczkę.
    Co do maseł i balsamów to całkowicie się zgadzam - w przedziale cenowym 10-30zł można już znaleźć bardzo dobre nawilżacze. Droższe masełka to już raczej tylko ze względu na zapach, konsystencję itd a nie faktyczne działanie. Czasem można sobie pozwolić, ale nie jest to konieczność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę tak samo ; ) Dobra bielizna naprawdę potrafi zmienić nasze samopoczucie. Tak samo jak odpryskający lakier - te za 5 i 50 zł robią to bardzo podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się co do bielizny, sama czekam na pierwsze przeceny. Widzę dużą różnicę i wolę wydać więcej na jedną dobrze wykonany model niż co dwa miesiące szukać kolejnego biustonosza, bo tańszy odpowiednik znowu się rozciągnął/popruł/odbarwił itp. .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie się zgadzam co do lakierów. Kiedyś mogłam wydać na nie ogromną sumę, to samo dotyczyło np. mascary, ale po pewnym czasie chciałam trochę zaoszczędzić i zaczęłam używać tańszych zamienników za namową koleżanki.
    Mam też jedno pytanie, może wydać się dla Ciebie osobiste, więc nie oczekuję odpowiedzi.
    Musisz się za coś utrzymywać, to znaczy w Warszawie pewnie tak, ale teraz jesteś u rodziców, prawda? Z tego co mi się wydaje to nigdy nie wspomniałaś, że gdzieś pracujesz, więc ciekawi mnie za co się utrzymujesz. I przepraszam, jeżeli to dla Ciebie może być osobista sprawa.

    Pozdrawiam, no i powodzenia z utrwalaniem japońskiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam lakiery z tych firm.Odkąd ich używam nie kupuje tych za zawrotne sumy gdyz tanie równie dobrze spełniają moje oczekiwania.I love Calvin Klein Euphoria .Na jakie studia idziesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontynuuję te, które zaczęłam ;) Japonistyka.

      Usuń
  7. W kwestii bielizny polecam Esotiq! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, też bardzo lubię! Zapomniałam o nim wspomnieć :)

      Usuń
  8. Ja zostanę z Tobą do końca życia! :D Co do balsamów i kremów to bym się zastanowiła. Nie mówię, żeby kupować te drogie, ale naturalne. Alterra z rossmanna jest w pełni naturalna i taaaaaaaaaaaaaaaaania, ale pewnie to już wiecie ;) Co do kremów do twarzy to przywiązuję ogromną wagę. Używam marek Sanoflore, Lavera, Weleda, Dr. Haushka- polecam szczególnie te 2 pierwsze. Zobaczycie jak skóra się odwdzięczy za to. Moja pielęgnacja wygląda tak: rano: mycie wodą butelkowaną i mydłem Aleppo, jako tonik woda termalna, krem, krem z filtrem, puder mineralny (polecam Annabelle Minerals), balsam do ust Alterra/ wieczór: woda butelkowana i mydło Aleppo, woda termalna, krem, olejek rycynowy na brwi i rzęsy (nieziemsko wydłuża i wzmacnia) i olej kokosowy na usta. Raz w tygoniu robię peeling (cukier i cytryna) następnie nakłądam maseczkę oczyszczającą na strefę T i nawilżającą na resztę twarzy. Czasami, jak przyciśnie mnie portfel, zamiast kremu używam soku aloesowego. Na ciało stosuję raz w tygodniuu peeling kawowy i olej kokosowy.
    Tak z zakompleksionej stałam się po prostu ładna. Miałam problem z zaskórnikami, czasami pryszczami, naczynkami. Katowałąm się ostrymi drogeryjnymi żelami, peelingami itd. a wystarczyło zmienić pielęgnację. Polecam! Obliczyłam, że miesięcznie wydaję 9 zł na wszystkie kosmetyki, bo wszystko jest wydajne, a i efekty się utrzymują, a nie zmywają razem z wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do lakierów, perfum i bielizny całkowicie się zgadzam!

      Usuń
    2. ja też jestem naturalnym freakiem. Też wydaję na kosmetyki grosze :D

      Usuń
  9. ile średnio kosztują biustonosze w tych sklepach normalnie/ na promocji? wstyd mi wejść, pooglądać, zobaczyć cenę i uciec :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponad stówkę normalnie

      Usuń
    2. czy jest tu ktoś z krakowa? gdzie mogę znaleźć outlet z bielizną intimissimi, triumph, calzedonia itp? Najbardzie zależy mi na okolicach rynku i galerii krakowskiej ;)

      Usuń
    3. Za biustonosz widoczny na zdjęciu zapłaciłam 109 zł w promocji. Wcześniej kosztował o 50 zł więcej. W zależności od sklepu ceny bielizny po normalnych cenach wahają się od około 100 do 200 zł.

      Usuń
  10. jak dla mnie możesz pisać o wszystkim, bardzo dobrze się Ciebie czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, zdecydowanie podoba mi się ten cykl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cykl na stałe zagości na blogu :) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. musze przyznac ze sie zgadzam jednak zawsze sa wyjatki bielizna w przystepnej cenie czy perfumy tez potrafia mile zaskoczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Bardzo lubię chociażby perfumy od Beyonce, które być może nie zaliczają się do najwyższej półki, ale mają cudowny, oryginalny zapach i są niezwykle wydajne :)

      Usuń
    2. Uwielbiam perfumy Beyonce!! Piękne, wydajne i trwałe!!

      Usuń
  13. Też uważam, że na bieliznę oraz klasyczne buty warto wydać więcej:) Balsamy czy produkty do mycia nie muszą być kosztowne, z lakierami do paznokci bywa różnie, osobiście lubię OPI i jeżeli ktoś trzyma się np. jednego koloru przez całe życie to niech sobie zainwestuje;) Zapach również jest ważny - lepiej mieć jeden porządny, niż kilka byle jakich.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się. Naprawdę warto wydac na bieliznę więcej i mieć na naprawdę długo, niż kupować ciągle na krótko.
    gdzieś wyźej pisałaś, że szukasz pracy dorywczej. W takim razie mogłabym Ci polecić korepetycje z angielskiego bądź japońskiego, czy z czego tam jeszcze jesteś dobra. Moja siostra uczy matematyki i zarahia tak około 100 zł tygodniowo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za poradę :) Udzielałam korepetycji z języka japońskiego i uczyłam w dwóch szkołach językowych, niestety łatwiej znaleźć chętnych w Warszawie, niż w Częstochowie... Mam nadzieję, że ktoś się jednak znajdzie ;)

      Usuń
    2. Z pewnością gdyby uczniowie (płci męskiej) wiedzieliby jak wyglądasz, miałabyś tłumy!!!

      Usuń
  15. Zgadzam się co do perfum i bielizny :) Nawet gdy mam na sobie najzwyklejszy tshirt i dzinsy a fajna bielizne czuje sie jak milion dolarow :D

    OdpowiedzUsuń
  16. I dobrze, że będziesz nadal pisać :))

    OdpowiedzUsuń
  17. o ja jestem ostatnio mega oszczędna bo i ciężkie czasy nastały. Mówić szczerze nigdy nie mialam dobrych perfum, bo zawsze było coś ważniejszego do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! :) Wybieram się na te same studia co Ty, tylko nie mogę zdecydować gdzie... Czemu nie chcesz robić magisterki w stolicy, tylko w Krakowie? Znudziła Ci się Warszawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powód jest bardzo prosty: magisterka w Warszawie skupia się na kulturze, a w Krakowie na języku. Po magisterce w Krakowie będę miała dyplom filologa, a po warszawskiej kulturoznawcy.

      Usuń
  19. Farmona, jeśli o masła idzie, jest niezastąpiona. Radzi sobie nawet z przesuszoną, atopową skórą. Zgodzę się również z lakierami - lakiery z Bell wypadają bardzo na plus!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL