Czy modeling szkodzi zdrowiu?

4/29/2014
Poniższe zdjęcie Anji Rubik z tegorocznego Tribeca Film Festival nie pozostawia chyba wątpliwości, że modeling szkodzi cerze - setki godzin spędzonych na pokładzie samolotów, przeskakiwanie między różnymi strefami czasowymi, sesje rozpoczynające się o 4 nad ranem... To wszystko prędzej czy później odbija się na delikatnej skórze twarzy, nieprzystosowanej do tak nieregularnego trybu życia, jaki prowadzą topmodelki. 

Pierwszym czynnikiem, który wyjątkowo źle oddziałuje na cerę młodej kobiety jest notoryczne i regularne niedosypianie. Zarwane noce są nie tylko wyznacznikiem rozchwytywanej przez klientów, wiecznie zapracowanej modelki, ale również szalonej imprezowiczki, która na liście fejsbukowych znajomych kolekcjonuje pijarów ze wszystkich modnych klubów. 

Kolejny czynnik to stres i (wbrew pozorom) źle zbilansowana dieta. Najlepszymi modelkami zostają moim zdaniem te dziewczyny, które nie przejmują się każdym potknięciem, nie rozdmuchują drobnych problemów i żyją według zasady "co ma być, to będzie". Sama do takich osób niestety nie należę - martwią mnie porażki, stresują samotne, dalekie podróże. Nerwy plus nieregularny tryb życia nie idą w parze z promienną, zdrową cerą. Dieta modelek to temat podszyty najczęściej tłustymi nićmi przesady, jednak prawdą jest, że znaczna część dziewczyn nie dostarcza swojemu organizmowi niezbędnych elementów i witamin. Nie jedzą sera, przechodzą na weganizm, a z grzesznych węglowodanów muszą się spowiadać. 

Modelki święte nie są. Imprezować możemy w każdym miejscu na ziemi i to praktycznie za darmo. Paczka Marlboro lightów wystaje na castingu z co drugiej torebki, a rzucanie w modelingu to dwukrotnie ciężka walka i trudniejsze wyzwanie - po pierwsze jest to praca szalenie stresująca, a po drugie w świecie mody palą prawie wszyscy. Przerwa na przysłowiową fajkę to świętość podczas sesji. Wtedy dopiero możemy porozmawiać z fotografem czy stylistą "off the record", lepiej poznać ekipę, z którą przyszło nam pracować. Papieros to przerywnik między castingami i pretekst na imprezie, by poplotkować poza klubem.

Makijaże na sesjach i pokazach mody również mogą negatywnie oddziaływać na skórę modelek. Niektóre dziewczyny są uczulone na poszczególne kosmetyki i zdarza się, że na sesję przychodzą z własną kosmetyczką. Ja zawsze obawiam się, czy pędzle po poprzedniej modelce zostały dokładnie zdezynfekowane, gdyż często po pracy na mojej skórze pojawiały się wypryski.

A co z naszym ciałem? Drastyczne diety, przetrenowanie, głodówki, najróżniejsze zaburzenia odżywiania. Do tego dochodzą problemy z kolanami, kręgosłupem i stopami, spowodowane wieloletnią pracą w niewygodnych szpilkach. Nasze stopy często są zdeformowane, sama cierpię katusze zakładając buty na obcasie, gdyż nabawiłam się przez modeling poprzecznego płaskostopia. Moja dobra przyjaciółka modelka od dawna boryka się z bólem bioder, inną zaś notorycznie meczą bóle pleców.

http://bi.gazeta.pl

Stali czytelnicy wiedzą już, że opisując pracę modelki nie owijam w bawełnę i walę prosto z mostu: tak, może być cudownie, tak, czasami jest bajecznie, ale modeling to przede wszystkim ciężka praca - fizyczna i psychiczna. Decydując się na wejście do świata Wielkiej Mody musimy uzbroić się w cierpliwość, nałożyć antydepresyjny pancerz i dbać nie tylko o swoje cenne ciało, ale równie piękną duszę.

37 komentarzy:

  1. Podczas czytania przyszła mi na myśl propozycja posta 'stymulanty w modelingu'.
    Ciekawa jestem jak wygląda to od wewnątrz i czy dotyczy tylko najbardziej znanych nazwisk. A może to taki mit o modelkach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze kiedy czytam Twoje posty, mam wrażenie, że ich nie kończysz..:D czytam, czytam i nagle koniec:D bez podsumowania, czy konkluzji. Ale może tylko ja to tak odbieram ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zawsze takie wrażenie :)

      Usuń
    2. Pewnie macie rację! Obiecuję poprawę :)

      Usuń
    3. Myślałam, że jestem jedyna :)

      Usuń
    4. Dopisałam "zakończenie", podsumowanie. Dziękuję za uwagę, będę o tym pamiętać przy pisaniu kolejnych postów :)

      Usuń
    5. Też nieraz miałam takie wrażenie :)

      Usuń
  3. a ty palisz marta? zdarzyło ci się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paliłam. Teraz zdarza mi się zapalić, ale bardzo rzadko.

      Usuń
  4. Hej Marta, co myślisz o elite model look? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs jak każdy inny - może pomóc w karierze, ale żadnych gwarancji na sukces nie daje. Poznałam jedną laureatkę, która powyjeżdżała jeden sezon i słuch po niej zaginął. Warto jednak dać sobie szansę i spróbować, jeśli tylko masz na to ochotę! :)

      Usuń
  5. podanie weganizmu jako czynnika negatywnie wpływającego na cerę jest tak głupie, że opada dosłownie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam wegetarianką przez pół roku. Musiałam częściowo zrezygnować ze wzgędu na zdrowie i właśnie cerę. Miałam normalną skórę o brzoskwiniowym odcieniu, czsami wyskoczyły mi jakieś niespodzianki, ale tak to nic. Odstawiwszy mięso, jadłam więcej białka (jakieś fasole, witaminy itd)- skóra stałą sie matowa, "szarobura", straciła jędrność, zaczeły się pojawiać zmarszczki mimiczne, które zostały na dłużej, skórę miałam suchą, do tego mnóstwo zaskórników! I tych białych, i czarnych. Pod oczami miałam codziennie worki, nawet jak byłam wyspana. Wyglądałam jak anemiczka, chociaż nie miałam anemii, a wyniki były jak zwykle ok. Po 6 miesiącach wróciłam do mięsa 1/2 razy w tygodniu i już widzę poprawę- nie mam worków pod oczami, a cera prawie ma ładny kolor. Mi również "wszystko opada", czytając takie komentarze :)

      Usuń
    2. Wybacz, Anonimie, mam swoje zdanie i uważam weganizm za głupotę. Nie rozumiem, dlaczego ludzie rezygnują nie tylko z takich produktów, jak jogurty czy mleko, ale również miód - pyszny, zdrowy i leczniczy. Jeśli chodzi o wpływ weganizmu na cerę - nie podałam tego jako ścisły przykład pogorszenia skóry, ale przejaw ekstremalnych form odchudzania się modelek.

      Usuń
    3. ja się z kolei odniosę do przyczepienia się do wegetarianizmu. jestem od 9 lat wege, mam idealne wyniki a także nie borykam się z żadnymi problemami jeśli chodzi o moją skórę. to jak wyglądasz zależy od tego w jaki sposób jest zbilansowana twoja dieta (to samo odnosi się do weganizmu).

      Usuń
    4. Rozumiem, że Marto nie do końca rozumiesz ideę wegetarianizmu i weganizmu, a ponieważ ja jestem słaba w tłumaczeniu i przekazywaniu wiedzy podrzucam wszystkim dwa linki do postów (część 1 i 2) na temat weganizmu, są krótkie, treściwe i dokładnie tłumaczą dlaczego właśnie weganizm jest coraz bardziej popularny (aspekty zdrowotne oraz moralne) http://cudownediety.blogspot.com/2014/01/weganizm-tak-ale-czyli-jak-to-jest.html
      http://cudownediety.blogspot.com/2014/01/weganizm-tak-ale-czyli-jak-to-jest_30.html

      Serio, uważam, że każdy powinien to przeczytać.

      Usuń
    5. Dziękuję, na pewno przeczytam i się dokształcę :)

      Usuń
  6. A dla mnie na przykład, największym zmartwieniem jest ciągłe chodzenie na szpilkach. Nie mówiąc o zniekształconych stopach i o przykurczach mięśniowych, kręgosłup w takiej pozycji bardzo cierpi. Uważaj na niego, bo za parę lat może być nieciekawie. Ale życzę Ci wytrwałości, bo nie ma lekko; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie śmieszne jest zdanie, że praca modelki jest SZALENIE STRESUJĄCA.
    Uważam, że pojawia się adrenalina, która owszem podnosi ciśnienie, ale stres może wywałować wykonywanie operacji albo pościg za mordercą, czy nawet praca w biurze czy kasie, bo wiążę się z odpowiedzialnością finansową, podczas gdy modeling to dla mnie czyta przyjemność.

    A druga kwestia..Po co robić coś co Cię stresuje, doprowadza do depresji, poczucia samotności i lęku? Nonsens

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś modelka?

      Widzisz, ja przy kasie nie pracuje, ale mnie na przykład taka praca sie ze stresem i wielka odpowiedzialnością nie kojarzy.

      Jeśli nie pracowałaś nigdy jako modelka, to nasza dyskusja i tak nie ma sensu ;)

      Usuń
    2. dlatego pozwoliłam sobie na komentarz bo pracowałam długo jako modelka (od razu dodam, że nie chodzi o rynek targów sukni ślubnych....), wykonując różne, większe i mniejsze zlecenia.
      Pracuję teraz poza modelingiem więc mam porównanie.
      Czekam na dyskusję oraz odp na 2. pytanie

      Usuń
    3. Miałaś dużo szczęścia lub lepsze niż ja predyspozycje do tego zawodu. Ja wiele razy napotykalam problemy i przeszkody, a ciagle chudnięcie i tycie nadszarpnelo mi psychikę. Nie ma co tutaj dyskutować - jedne dziewczyny odnoszą sukcesy, zarabiają pieniądze i modeling jest dla nich spełnieniem marzeń. Dla innych nie okazał sie tak łaskawy. A czemu robiłam to tak długo? Bo oprócz przykrych momentów i stresujących sytuacji, modeling sprawiał mi kiedyś ogromna frajdę i był najwieksza przygoda w życiu.

      Usuń
  8. A dla mnie głupota jest krytyka postaw,o których nie ma sie pojęcia. Poinformuje cię tylko,ze kury i krowy z hodowli przemysłowych bardzo cierpią,np krowa eksploatowana 3lata,nieustannie sztucznie zapładniana, z zapaleniem przerosnietych wymion i w konsekwencji niezwykle bolesna choroba racic trafia do rzeźni.a wszystko to dlatego,ze dla niektórych,bardzo eko w stosunku do własnego tyłka,weganizm to głupota.pozdrawiam Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam bardzo, ale czy ja napisałam, ze jestem zwolenniczka katowania zwierząt? Jesteś weganka - super. Nie każe Ci wcinać mięsa, ale nie rozumiem, skąd cała nagonka pod postem. Podalam weganizm jako przejaw skrajnej diety, bo eliminacja wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego jest dla mnie SKRAJNA FORMA diety. Pewnie super zdrowej, ekologicznej i humanitarnej, ale jednak restrykcyjnej diety.

      Usuń
  9. KOCHANA! Uwielbiam czytać wszystkie twoje wpisy

    pozdrawiam:* i życzę wspaniałej majówki
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak jest świat ułożony, że ludzie jedzą zwierzęta. A co by było gdyby ludzie nie mieli panowania nad nimi, zaczęłyby się rozmnażać i co ? Mielibyśmy "Folwark zwierzęcy"? Jeśli ktoś odrzuca mięso to niech nie namawia do tego innych ani im tego nie obrzydza, ani nie próbuje wzbudzać wyrzutów sumienia.
    A Anja Rubik jest wychudzona. Wygląda bardzo niezdrowo. Nie wiem co się stało, że ludziom, podobają się kobiety wyglądające jak żywe trupy. Te nosy dziwnie zaczerwienione na tle bladej twarzy, te kościste dłonie... Świat jest chory. Dawniej osoba 180 cm wzrostu ważąca 50 kg byłaby uważana za bardzo chorą a dziś za super atrakcyjną. Nie rozumiem tego. Większośc osób w TV jest przechudzona a mówi się jak swietnie wyglądają. Wyniki można mieć dobre, ale są jeszcze różne minerały, selen, cynk i inne, wit. np F, D3, których może brakować w organizmie a wyniki podstawowe tego nie wykazują i na pewno wieczna dieta odchudzająca tego organizmowi nie zapewnia. Bo to jak odżywia się większość osób mówiąc że odżywiają się zdrowo to tak naprawdę są na wiecznej diecie odchudzającej uznawanej za tryb życia. Człowiek potrzebuje nie tylko wielbionych witamin itp. Potrzebuje też jedzenia jako treści pokarmowej!, by miał co trawić, by mogła wzmacniać organizm. Nie atakujcie zaraz, że " tak, najlepiej się obżerać". Chodzi o normalne odżywianie, takie żeby nie być głodnym, żeby ważyć tyle ile się powinno a nie dużo poniżej normy, żeby nie wygladać jak chodząca śmierć. Nigdy nie uwierzę, że taka Anja Rubik nie cierpi na co dzień głodu. Nie uwierzę. Być może się do niego przyzwyczaiła i nie uważa że jest głodna ale na pewno jest. Dobra przemiana materii aż tak nie działa! Nie aż tak, że waży się 10-15 kg mniej niż się powinno. Dawniej ludzie w obozach koncentracyjnych tak wyglądali bo nie mieli co jeść, cierpieli. Lata się leczyli jeśli przeżyli a dziś ludzie mają mnóstwo jedzenia a umyśliła im się oświęcimska figura jako ideał. Chorzy projektanci mody, chora TV, chorzy ludzie, chory świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. : zaczęłyby się rozmnażać i co ? Mielibyśmy "Folwark zwierzęcy"?
      Bzdura, zupełna bzdura. To ludzie rozmnażają zwierzęta na ogromną skalę i to właśnie teraz jest '' folwark zwierzęcy'' czy jak inaczej chcesz to nazwać. Liczba zwierząt hodowlanych byłaby całkowicie normalna jakby świat nie jadł zwłok, bo nikt by nie 'zapładniał' dziennie 4563274538 przykładowo krów. Wszystko wróciłoby do normy, na pewno nie byłoby przeludnienia zwierząt. To ludzi jest zdecydowanie za dużo na tym świecie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. oj, nie zazdroszczę. modelki po prostu muszą mieć silne osobowości i dużo samozaparcia, z jednej strony sporo samokontroli, a z drugiej zdrowego rozsądku. twardy orzech do zgryzienia. ale czego się nie robi dla marzeń : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Marta nie wiesz co się dzieje z forum promodels? Lubię tam zaglądać i widziałam, że Ty tez czasem się udzielałaś, a od paru dni strona mi nie wchodzi. Coś jest ze stroną, czy mam zepsuty komputer? :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że strona ma od dłuższego czasu jakieś problemy techniczne. Często wyświetla mi się komunikat o błędzie. Dzisiaj akurat zajrzałam i wszystko działa ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Marta, mam do Ciebie ogromną prośbę. Jeśli możesz podałabyś mi jakie są dobre agencje dla modelek w Krakowie? Bardzo mi na tym zależy więc z góry dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam agencji modelek z Krakowa. Wiem tylko, że dosłownie tydzień temu otworzył się tam oddział naszej warszawskiej agencji AS - Hysteria Models. Jeśli jesteś zainteresowana, to tutaj masz ich stronę: http://hysteriamodels.com/

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo Martuś, najbliżej mi zależało na Krakowie bo mam nie daleko. Myślałam że coś się znajdzie.

      Usuń
  14. ^W Krakowie nie ma DOBRYCH agencji modelek ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Marta, jesteś prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
  16. a co jest z cerą Anji nie tak? wiele bym dała by mieć taką skórę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL