I don't understand you

2/11/2014
Słowa zawarte w tytule postu były pierwszymi, jakie wypowiedziała Anna, 15-letnia Rosjanka, która kilka godzin wcześniej wylądowała na japońskim lotnisku. Anna przyleciała do Tokio w ten sam dzień, co ja. Spotkałyśmy się przed hotelem, z którego odebrał nas właściciel agencji i zawiózł na pierwsze castingi. Urocza dziewczynka, idealna na rynek w Tokio, jednak czy dane jej będzie tutaj dobrze pracować? Gdyby chodziło tylko o wygląd, nie miałabym co do tego najmniejszych wątpliwości - odpowiedni wzrost i wymiary, a do tego duże, sarnie oczy, mały nosek, ładne włosy. Problem jednak w tym, że na każde zadane jej pytanie, Anna odpowiada "I don't understand you". Zdanie to pozostaje jednym z nielicznych, jakie potrafi sklecić po angielsku.

Często pytacie, czy w pracy modelki ważna jest znajomość języków obcych. Kochane moje, język to podstawa! Osobiście nigdy nie zdecydowałabym się na wysłanie zagranicę modelki, która kompletnie nie potrafi porozumieć się po angielsku. Kłopotliwe stają się nie tylko castingi, na których dziewczyna nie rozumie, czego oczekuje od niej klient, nie wie, jak ustawić się do zdjęcia, ani jak odpowiedzieć na najprostsze pytania. Komunikacja między nią a bookerami jest praktycznie niemożliwa. Nie umiem sobie wyobrazić, jak trudne musi być poruszanie się po mieście bez znajomości języka, robienie zakupów, pytanie o drogę. W Tokio agencje wożą swoje modelki na wszystkie castingi, jednak w przypadku zdobycia pracy, dostajemy mapę w dłoń i musimy samodzielnie dotrzeć w oznaczone miejsce. 

www.moveoneinc.com
Jak wygląda praca dziewczyny, która kompletnie nie rozumie angielskiego? Na planie sesji zdjęciowej zawsze zostajemy poinformowane, jaki klimat pragnie uzyskać fotograf, czego od nas oczekuje, jak powinnyśmy zapozować. Podczas pokazów mody musimy zrozumieć całą choreografię, kolejność modelek, sposób, w jaki idziemy po wybiegu. Niemożność komunikacji podczas pracy jest niezwykle stresująca, zarówno dla bezradnej dziewczyny, jak i próbującego nawiązać z nią kontakt klienta. 

Kolejnym problemem są relacje z innymi dziewczynami. Anna prawie popłakała się ze szczęścia, gdy spotkała w agencji inne Rosjanki i mogła nareszcie wypowiedzieć więcej niż dwa słowa. Nie zawsze mamy jednak pewność, że w danym miejscu na świecie znajdziemy swoje krewniaczki, ani też, że to właśnie z nimi przyjdzie nam dzielić jedno mieszkanie (w mojej obecnej agencji nie ma ani jednej Polki). Kiedy zostaję sam na sam z Anną, próbuję zapytać ją o podstawowe rzeczy - jak się czuje, czy jest zmęczona, czy podoba jej się miasto. Nasza konwersacja jest jednak szalenie nieporadna, gdyż tylko ja bombarduję Annę pytaniami, ona zaś stara się pozostać na bezpiecznym gruncie i na większość pytań odpowiada twierdząco. To naprawdę bardzo smutne - nie móc nawiązać nowych znajomości. Każdy zagraniczny wyjazd łączę do tej pory z konkretnymi dziewczynami, pamiętam wszystkie współlokatorki i ze wszystkimi chciałabym móc utrzymywać stały kontakt. Zawsze udawało mi się znaleźć serdeczną koleżankę, z którą dzieliłam trudy i znoje, z którą relaksowałam się po całym dniu castingów i żartowałam na imprezach. To właśnie dzięki tym przyjaźniom udało mi się skompletować barwny wachlarz wspomnień, wkleić do wyjazdowego albumu same uśmiechnięte twarze. 

www.skyscanner.net
Apeluję do Was wszystkich - uczcie się języków obcych! To umiejętności, które naprawdę pomagają w karierze modelki. Pamiętacie program "Top Model"? Niektóre uczestniczki nie popisały się znajomością angielskiego i miały przez to o wiele mniejsze szanse na dostanie dobrej pracy. Rozmawiałyśmy wczoraj na temat Anny i jej trudnościach w komunikacji z Aleną, koleżanką z agencji, która również przyleciała w zeszłym tygodniu z Rosji. - Gdybym złapała złotą rybkę i miała wybrać jedno życzenie, byłaby to znajomość wszystkich języków świata - powiedziała Alena na zakończenie dyskusji, a ja nie mogłam się z nią nie zgodzić.

13 komentarzy:

  1. Angielski to podstawa dlatego muszę się za niego wziąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy modelka czy aktorka czy prawnik czy lekarz czy nauczyciel. Języki trzeba znać. Ot dla siebie samego.
    Mnie najbardziej rozwaliło tłumaczenie jednej osoby,że nie miała kiedy się nauczyć. Ta sama osoba jednocześnie wciąż komentuje,że po co mi języki przecież przez nie wracam po nocy do mieszkania.
    Cóż każdy ma swoje priorytety. Szkoda tylko,że Anna nie próbuje siedzieć z rozmówkami,gramatykami i cisnąć ile może skoro jest w Tokio i jeszcze może mieć konwersacje za free z Tobą :D

    OdpowiedzUsuń
  3. angielski po prostu uwielbiam i niejako jest to moja mała pasja-poznawanie kultury krajów anglojęzycznych i sama nauka tego języka :) warto się uczyć, i nawet nie tylko angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda w dzisiejszych czasach Angielski to podstawa, jednak ten w szkołach to jakaś żenada,wiadomo podstawy się przydadzą ale prawdziwego języka moim zdaniem można dopiero nauczyć się bedąc za granicą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się języki to podstawa, zwłaszcza angielski. Kiedyś uważałam, że przecież można korzystać z usług tłumacza. Jednak gdy dorosłam zrozumiałam, że fajnie jest móc spontanicznie porozmawiać z obcokrajowcem. Sama nauczyłam się języków na własną rękę, prywatnie. Nauka języków obcych w publicznych szkołach to niestety często jedna wielka porażka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą! Teraz angielski to podstawa!
    Nie rozumiem czemu Anna na bieżąco się nie uczy angielskiego??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również tego nie rozumiem! Na jej miejscu siedziałabym całymi dniami wkuwając nowe słówka, tymczasem ona nie przywiozła ze sobą nawet słownika...

      Usuń
  7. love it! love it! love it!

    www.theunwrittenstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. bez znajomości języków ani rusz w dzisiejszych czasach!

    OdpowiedzUsuń
  9. No, Rosjanek akurat zawsze pod dostatkiem ;) Ale masz rację, ładna buzia to nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama teraz staram się jak najbardziej wkuwać z angielskiego, bo muszę się szykować na wyjazd na początku czerwca..mam nadzieję, że sobie poradzę ;)
    http://aliceandherdream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. dokładnie, też myślę, że języki to podstawa, właśnie w takiej pracy, jaką macie wy - modelki.
    ale język przyda się też każdej innej osobie, która wybiera się zagranicę. właśnie po to, by nawiązać nowe znajomości. czasami człowiek ma do drugiej osoby tyle pytań, ale nie może ich zadać i swobodnie porozmawiać, bo nie zna języka... dlatego moim priorytetem stała się nauka języka (chcę przynajmniej bardzo dobrze znać angielski, a później przyjdzie pora na inne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez języków jest się nikim tak naprawdę, żyjemy w takich czasach że angielski to absolutna podstawa, choć lepiej byłoby znać też choć jeden inny język.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL