Posesyjne S.O.S.

1/02/2014
Twarz modelki to płótno, na którym makijażyści tworzą swoje małe dzieła sztuki. Zarówno na pokazie mody, jak i sesji zdjęciowej nasza cera zostaje wystawiona na ciężką próbę i musi zmagać się z większą niż zazwyczaj warstwą makijażu. Podkłady, pudry, korektory, cienie i kredki do oczu, tusze do rzęs, róże i bronzery... Jeśli ktoś - tak, jak ja - na co dzień decyduje się na lekki, prawie niewidoczny makijaż złożony głównie z kremu BB, odrobiny różu i mascary, a na dodatek ma wrażliwą skórę, może zakończyć dzień pracy z zaczerwienioną i podrażnioną buzią. Nie każdej z nas odpowiada ten sam typ kosmetyków, niektóre mogą nas nawet uczulać. Najgorsze dla cery są tzw. sesje beauty, czyli zdjęcia koncentrujące się na samej twarzy modelki, prezentujące przede wszystkim różne rodzaje makijażu. Podczas sesji beauty nie zmieniamy ubrań przy każdym nowym ujęciu, ale na naszej twarzy pojawia się kolejna warstwa kosmetyków. Wyobraźcie sobie to ciągłe zmywanie tonikiem i wklepywanie od nowa podkładu, szminki, cieni... Wierzcie mi, że po całym dniu pracy, nie chcecie już spoglądać w lustro!

Moja cera jest bardzo sucha, wrażliwa i naczynkowa, dlatego podstawę stanowi dla mnie odpowiednie nawilżenie. W dzisiejszym poście prezentuję kosmetyki, których używam w momencie skrajnego wysuszenia i podrażnienia twarzy - polecam je zarówno tym z Was, które właśnie wracają z męczącej sesji zdjęciowej, jak i tym, których skóra jeszcze nie odpoczęła po sylwestrowej zabawie ;-)



1. Płyn micelarny dla cery naczynkowej - o płynie Biodermy pisałam już wcześniej na blogu. Uwielbiam go i mimo wysokiej ceny regularnie uzupełniam zapasy. Idealnie oczyszcza twarz z zanieczyszczeń, nie podrażnia oczu, łagodzi zaczerwienia i przygotowuje twarz do dalszej pielęgnacji.

2. Peeling enzymatyczny - dla mojej cery naczynkowej jest to jedyny peeling, który nie podrażnia i nie szkodzi. Nakładam go na oczyszczoną twarz, wykonuję krótki masaż, a po około 5 minutach zmywam ciepłą wodą.

3. Maska kolagenowa - w postaci nasączonej tkaniny, ekspresowo nawilża odwodnioną skórę. Po nałożeniu jej na twarz radzę jednak nie pokazywać się chłopakowi ;-)

4. Olejek arganowy - absolutny hit. Olejek wcieram w płytkę paznokci, w przesuszone końcówki włosów oraz mieszam kroplę z kremem nawilżającym. Doskonale odżywia.

5. Żel do powiek i pod oczy - łagodzi obrzęk pod oczami i zmniejsza opuchliznę. Trzymam go na co dzień w lodówce, dzięki czemu przyjemnie chłodzi i przynosi natychmiastową ulgę zmęczonym powiekom. 


Poleciłybyście jeszcze inne kosmetyki dla suchej, zmęczonej skóry twarzy? Chętnie wypróbuję coś zupełnie nowego!

17 komentarzy:

  1. Ja używam kremu na noc "Ulga" z Ziaji, wstaję rano skóra gładka, bez zaczerwień i podrażnień, po prostu C U D O!
    Do demakijażu oczu polecam eyeCARE (dwufazowy idealnydo demakijażu oczu), a do pielęgnacji stosuję też kremy i maski Tołpa, są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eyeCare z FlosLek

      Usuń
    2. Kosmetyki Sylveco rewelacja, wolne od parabenów i cena przystępna.

      Usuń
    3. czy krem z ziaji nie zapycha? słyszałam, że po oliwkowym cała twarz jest zapchana :< mam tłustą cerę, a jednocześnie suchą, dużo zaskórników, które przeradzają się w pryszcze zwłaszcza na czole... macie jakieś sposoby na to? wiem, że Marta mi nie pomoże, bo ma zupełnie inny typ skóry, ale może któraś z was ma sprawdzone sposoby na oczyszczenie i nawilżenie? mydła, peelingi, toniki, żele, kremy głównie na zaskórniki, bo jak one znikną to pryszcze raczej nie mają szans. Macie jakieś sprawdzone sposoby? byłabym wdzięczna za te domowe i za te "drogeryjne" ;) słyszałam coś o kremie HUMEKTAN, że dobrze nawilża, nie zapycha, pomaga lekko w leczeniu wyprysków- stosowałyście może? jak wrażenia? ;)

      Usuń
    4. hmm może musisz wiedzieć co Cię zapycha - najprawdopodobniej będzie to parafina lub sylikony. W moim przypadku jest to parafina i nie jest łatwo znaleźć krem bez niej ale jest to możliwe.Np L`arisse (produkuje go Ava) można dostać w rossmannie jakimś większym, na Allegro, a cena przystępna (10-15zł). Silnie nawilżający bez zapychaczy jest Dermokrem Cetaphil z apteki (ok 35zł), jednak dla mnie na dzień jest za tłusty. Poszukaj w googlach pod jakimi nazwami występuje parafina w kosmetykach i silikony, sprawdź czy były one w produktach, które Ci szkodziły. Może uda Ci się coś znaleźć :) dobrym rozwiązaniem są też olejki, np jojoba na dzień. Wbrew pozorom nie ma się po nich tłustego filmu, ja ten z jojoba używałam latem (oczywiście niewielka ilość) w wielkich upałach na Krymie i sprawdzał się bardzo dobrze :) mi też bardzo pomaga w roli toniku hydrolat rumiankowy i lawendowy, na noc różany. Wszystkie te rzeczy można dostać na zrobsobiekrem :) rumiankowy łagodzi wypryski wg mnie najlepiej, ale ma lekkie działanie ściągające chociaż nie wysusza, ale dlatego na noc używam czegoś łagodniejszego i nawilżającego. Peeling używam morelowy z Sorayi chyba, mi dobrze służy, jest to dość mocny peeling, ale nie wysusza. Na dzień używam kremu matującego, nie wiem czy to Cię interesuje. Z Farmony był całkiem ok, teraz mam z The Body Shop z algami, chociaż nie są to typowo kremy bio, jak się skończą będę rozglądać się za czymś nowym. Te mnie jednak nie zapychały, są bardzo lekkie, ale matujące.

      Usuń
    5. jeeej! dziękuję Ci za tak wyczerpującą wypowiedź :) staram się używać kremów bez parafiny, ale ciężko mi znaleźć dobry, dlatego pytam wszystkich. Spróbuję tego z rossmana, może pomoże :) Dawno myślałam o stosowaniu olejków. Oczyszczałam nimi teraz metodą OCM, piłam "dla zdrowia", teraz kupiłam arganowy na włosy i paznokcie oraz niby- różany na resztę ciała. Słyszałam o nich dużo dobrego, więc postanowiłam wypróbować :) Olejku jojoba nie udało mi się kupić, ale jutro jeszcze popytam w zielarskim sklepie :) Masz może jakieś sprawdzone, godne polecenia firmy? bo ja spędziłam ostatnio 4 h na szukaniu 100% naturalnych olejków. Znalazłam, tak myślę, 100% arganowy i pokusiłam się o kupno różanego, w którego składzie są też inne oleje i substancje. Prawdziwego o. różanego tak łatwo się chyba nie znajdzie, bo jest drogi, więc firmy mieszają i mieszają :/ Krem matujący jak najbardziej! Czasami świecę się jak latarnia! Wczoraj za namową przemiłych, przeuroczych pań w Douglas kupiłam bibułki matujące i po pierwszym użyciu polecam. Nie jest to jakieś idealne cudo, ale "odtłuszcza" jak się nie ma czasu, np. w szkole myć twarzy to bibułki mogą pomóc ;) Co do toniku to mam różany garnier (może polecasz jakiś inny?) i zaparzony rumianek z kilkoma kroplami olejku herbacianego :) Zauważyłam też, że krem "under 20" przyśpiesza leczenie, chociaż jakoś nie mogę w to uwierzyć, ale tak jest :D szybciej znikają plamki, przebarwienia itp :D

      Usuń
    6. mam jeszcze pytanie dot. krem od Ava. To krem przeciwzmarszczkowy? :D jak tak to jakiego powinnam użyć? tego "najmłodeszego"? dla 35+? zaznaczę tylko, że mam 16 lat :)

      Usuń
    7. http://kosmostolog.blogspot.com/2013/10/zapchana-blogosfera.html
      to nie reklama bloga. po prostu blogerka rozprawia się tu z mitem "zapychania". polecam lekturę zanim wyrzucisz wszystkie kremy z silikonami i parafiną :))

      Usuń
    8. tak, wiem, już czytałam "obalanie mitów" o parafinie, niestety dzisiaj byłam u dermatologa i pani powiedziała, że jestem tak jakby uczulona na parafinę i mam krem na zamówienie, więc powinien być idealny do mojej cery :D 100% naturalny! :D

      Usuń
    9. No, to zmienia postac rzeczy :D
      Mam nadzieje, ze to bedzie strzal w dziesiatke!

      Usuń
  2. Do suchej skóry twarzy świetnie sprawdza się także olejek kokosowy :) Uratował mi twarz od zaczerwienień, spowodowanych wysuszeniem.
    Pozdrawiam, Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba sobie sprawię ten enzymatyczny bo mam delikatną cerę (bardzo!), jak na razie używam kremu kozie mleko Ziai i muszę przyznać, że jest boski - delikatny, idealny na podrażnienia (po 1-2 dniach ani śladu zaczerwień), nawilża i chyba tylko dzieki niemu się nie sypię. Bo normalnie mam taką suchą cerę że masakra...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry jest jeszcze olejek migdałowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te żele z FlosLeku, mam wersję z zieloną herbatą. U mnie świetnie sprawdza się na poranną opuchliznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas zachwyca mnie Twój profesjonalizm!!! Nie moge Ci polecić kosmetyków, bo się nie znam, ale post jest świetny! Mogłabyś również napisać jak pielęgnujesz włosy! Bo wiem, że wiele modelek po paru sesjach narzeka na kondycje sowich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy byłaś 5.01 w galerii Focus w Bydgoszczy? Jeśli to nie byłaś Ty, to w takim razie masz sobowtóra:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL