Modelko, zachowaj rozum w Święta!

12/20/2013
 Nikogo nie namawiam do trzymania diety w Święta. Jest to czas radosnych spotkań - spotkań przy suto zastawionym stole, gdzie każdy chce uraczyć swoich gości tym, co ma najlepsze. Cieszmy się wspólnym posiłkiem, nie odmawiajmy sobie przyjemności, ale podczas świątecznej biesiady zachowajmy rozsądek. Dzisiaj proponuję kilka łatwych kroków, które osobom pilnującym wagi i liczącym kalorie, pomogą przetrwać Boże Narodzenie bez dodatkowych kilogramów.



1. Zjedz duże śniadanie

W wielu domach panuje przekonanie, że w dzień Wigilii musimy ostro pościć, obkurczyć nasze żołądki do tego stopnia, że wieczorem rzucamy się na jedzenie jak wygłodniałe wilki. Łatwo się wtedy zagalopować i wigilijną wieczerzę rozpocząć od razu podwójną porcją barszczu. Zagłuszając burczenie w brzuchu, nie zdążymy dojść nawet do połowy kolacji, a żołądek już będzie wołał boleśnie o pomstę do nieba. Pościć w Wigilię wypada, ale nie popadajmy w skrajności - niewielkie przekąski, jak jogurt czy mandarynki nie umniejszą apetytu na wieczorne przyjemności, ale pozwolą w łatwy sposób uniknąć ataku wilczego głodu i w konsekwencji świątecznego przejedzenia.

2. Pij dużo wody i zielonej herbaty

Woda i herbata w magiczny sposób wspomagają trawienie, a także zapełniają żołądek, przez co czujemy się mniej głodni. Poprawiają przemianę materii, a to podczas świątecznego obżarstwa powinno być dla nas priorytetem.

3. Nakładaj na talerz niewielkie porcje

Nie odmawiaj sobie żadnej z potraw, spróbuj każdej, ale w małych ilościach. Zamiast 10 uszek, nałóż 7, zamiast 5 pierogów, zjadaj 3. Będziemy wtedy NA-, a nie PRZE-jedzeni.

4. Uważaj na kalorie ukryte w napojach

Napoje gazowane, słodkie soki i napoje to niepozorne źródło sporej dawki cukru. Również kompot z suszonych owoców - choć wspomaga trawienie - jest dosyć kaloryczny. Nie zapominajmy o alkoholu: drinki, nalewki czy czerwone wino podnoszą całościowy bilans przyjętych kalorii. 

5. Zwolnij i delektuj się każdym kęsem

Sygnał, że jesteśmy najedzeni dociera do naszego mózgu po około 20 minutach od rozpoczęcia posiłku. Jeśli więc chcemy zjadać mniej, nie rzucajmy się na jedzenie, ale delektujmy każdym kęsem, rozmawiajmy z rodziną, uśmiechajmy się i popijajmy wodę. W taki sposób przyspieszymy trawienie, nie obciążymy żołądka unikając jego "wypchania", zgagi oraz innych dolegliwości.

6. Nie jedz przed snem

Kolację wigilijną zaczynamy stosunkowo wcześnie, dlatego ważne jest, byśmy już nie podjadały po odejściu od stołu. Zostawmy makowce i kuszące pierniczki na następny dzień świątecznego obżarstwa i dajmy odpocząć pełnemu żołądkowi. Nagrodą będzie spokojny i głęboki sen!

7. Rusz się!

Nie wyobrażam sobie wigilijnego obżarstwa bez długiego wieczornego spaceru. Nawet 30 minutowy szybki marsz pozwoli nam dotlenić płuca, rozruszać trawienie i spalić chociaż jedną porcyjkę barszczyku. Jeśli wybieracie się na pasterkę - zrezygnujcie z samochodu. Ja tegoroczne Święta spędzę wyjątkowo w górach i dlatego mam zamiar wypocząć aktywnie. Nie jeżdżę co prawda na nartach ani desce, ale nie obędzie się bez basenu i dłuuugich spacerów!


Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach! 


23 komentarze:

  1. Może to głupie ale.. długie żucie jedzenia pomaga ;) podobno trzeba każdy kęs przerzuć 36 razy- mi się tyle nie udało.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to słyszę po raz pierwszy! ;-)

      Usuń
    2. o tez tak robię! Długie żucie + szklanka wody przed każdym posiłkiem = brak obżarstwa! ;)

      Usuń
  2. po co jest ten post? sorry ale to kolejna (a jest ich wiele) zapchajdziura na twoim blogu. przecież te 'rady' widzimy we wszystkich czasopismach i na wszystkich stronach od wielu lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu nie każę czytać "kolejnej zapchajdziury". Staram się, by posty były urozmaicone, ale jeśli kogoś nudzą - niech nie wchodzi i nie przegląda. Nic na siłę. Pozdrawiam ;-)

      Usuń
    2. a po co jest ten komentarz, nie podoba Ci się co Marta pisze to nie musisz tego czytać...
      Jej blog, jej sprawa co tu umieszcza... Pozdrawiam i wesołych Świąt dla wszystkich :)

      Usuń
  3. Marto, patrząc na Ciebie na zdjęciach nie sądzę, że jesteś kimś godnym naśladowania w kwestii diety. Lepiej sobie pojeść w tą wigilię i nie narzekać w przyszłym roku na zdrówko czy brak pieniążków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam, że nie jestem sportsmenką ani kulturystką, tylko modelką - muszę być CHUDA. Nie uważam siebie za wzór do naśladowania, ale być może kilka MODELEK byłoby zainteresowanych moimi radami i przepisami. Cieszę się, że Ty możesz "pojeść" w tą Wigilię - mnie jednak czeka kontrakt w styczniu, na który nie polecę, jeśli nagle przytyję. Skoro tego nie rozumiesz, to proszę nie krytykuj ;-)

      Usuń
    2. To proste, dobre rady dotyczące jedzenia (w święta i nie tylko) i zdrowia. Marta nie napisała: najlepiej w święta nie jeść!
      Do chudości mi bardzo daleko, ale chętnie podpisuję się pod tym postem. A pojedzenie sobie w wigilię ma się chyba nijak do zdrówka i pieniędzy w przyszłym roku.

      Usuń
    3. Fajny post , np. ja chce w te wigilie nie chce sie obzerac i zachowac rozsadek z powodu zdrowia i dbania o linie :) dziekuje za informacje bo przydatne :D

      Usuń
    4. taki zawód! zawodnik sumo musi być gruby, modelka chuda :) nie przejmuj się Marto i realizuj swoje marzenia, bo jesteś super w tym co robisz - trzymam kciuki za Twoje Tokio :* i wesołych świąt przede wszystkim!

      Usuń
  4. Nie lubię potraw wigilijnych, więc nie mam problemu z obżarstwem : )
    W tym roku mam w planach jedyne barszcz z uszkami i pstrąga : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Pani powyżej, rady Marty są skierowane do modelek i osób dbających o dietę. Jeśli ktoś chce "sobie pojeść", droga wolna. Znam Martę osobiście i wiem że w przeciwieństwie do większości osób z branży, jest okazem zdrowia. Warto brać z niej przykład :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za takimi poradami, bo według mnie liczy się po prostu umiar, a warto też pamiętać, że miło byłoby nie postrzegać Wigilii przede wszystkim jako jedzenie, a możliwość spotkania się z bliskimi :) Ale to moje zdanie i bynajmniej nie przeszkadzają mi takie wpisy, nie wiem, po co niektórzy się burzą.

    OdpowiedzUsuń
  7. o jak ja bym chciała zmusić się do przestrzegania.... ale to święta racja


    buziaki:* Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Planuje wykonać sesję 27.12 czyli świeżo po świętach i powiem szczerze, że trochę się obawiam jaka będzie kondycja modelek po świętach! Bardzo profesjonalnie podchodzisz do tematu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre rady, będę je miała na uwadze. :D A oprócz tego zamierzam niektóre dania np. sałatki czy ciasta przygotować w wersji dietetycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też świetne rozwiązanie - wbrew pozorom wiele świątecznych potraw można w prosty i szybki sposób odchudzić ;-) I to bez utraty smaku!

      Usuń
  10. A ja nie zamierzam oszczędzać kalorii w daniach wigilijnych: ) Zrobię, je tak, jak zawsze, tradycyjnie. Nie chodzi tu o żadne obżarstwo, jeśli ktoś nie chce, nie musi jeść, proste. O co tyle hałasu? O to, że profesjonalna modelka po prostu musi trzymać bilans?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam wrażenie,ze w tym wszystkim nie chodzi o to ile kalorii ma kolacja(w tym dniu nawet dla modelek to znaczenia aż tak dużego nie ma...chyba) a o to by czuć sie po niej dobrze,nie umierać, nie mieć brzucha jak w 8miesiacu ciąży i cieszyć się smakiem. Poza tym po wigilii mamy jeszcze 2 kolejne dni świat,a za pasem before,sylwester,after po sylwestrze...chyba lepiej znać umiar codziennie niż mieć dwutygodniowa niemal dyspensę i wylecieć z pracy przez swoją żarłoczność.
    a ja linii trzymać nie musze. Mi chodzi o samopoczucie. Następnego dnia pierogi przecież też będą,barszcz zostanie,ciasta podobnie...kto ma jaki problem? No chyba ze ktoś woli psuć dyżur lekarzom w szpitalach gdzie trafiają czasami ludzie ze skrętem kiszek i innymi dolegliwościami. Wszędzie trąbią by znać umiar- a kiedy robi to Marta jakaś nagonka sie zaczyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Ubostwiam twoj kazdy post, to jak umiesz sama siebie skrytykowac i mowic otwarcie. Jestes dla mnie wielkim autorytetem, bo jestem poczatkujaca modelka, ale do agencji jeszcze rosne. Twoje przepisy sa przepyszne. I nie mysl ze sie podlizuje czy cos ale musialam to napisac. Wielki szacunek!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL