Zdrowe uzależnienia

11/17/2013
5 zdrowych produktów, od których jestem uzależniona:

1. Twarożek grani

2. Hummus

3. Kawa

4. Nerkowce, pistacje

5. Awokado

Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez serka wiejskiego. Dodawałam go do musli na śniadanie, do warzyw na kolację. Najlepszy na uczelnię i wieczorną przekąskę. Bez żadnych konserwantów, sztucznych zagęstników, po prostu serek idealny. Odkąd firma Piątnica wypuściła na rynek swoją nowość - twarożek Grani w trzech smakach (naturalny, z ogórkiem i koperkiem oraz hiszpańską oliwką), wiejskie pyszności powędrowały w odstawkę, a półki w lodówce zapełniły grani. Potrafię zjeść dwa na śniadanie, jeden po obiedzie i dwa na kolację. Jestem nabiało-maniaczką i muszę się powstrzymywać, by nie dodawać serka grani do każdego posiłku ;-) Idealny, kremowy, po prostu przepyszny. Firma Piątnica to mój numer jeden!



Hummus odkryłam kilka lat temu podczas Fashion Week'u w Londynie. Tajemnicza pasta w towarzystwie pokrojonych w paski warzyw stanowiła jedną z przekąsek cateringowych przygotowanych dla czekających na pokaz modelek. Tak bardzo zasmakowało mi to połączenie, że już następnego dnia odszukałam przysmak z cieciorki w pobliskim supermarkecie. Od tamtej pory regularnie kupuję sezamową tahinę i robię słodkie oczy do taty, gdyż to właśnie on przygotowuje mi najlepszy hummus na świecie! Dziękuję, tato! ♥

Hummus to potrawa bogata w żelazo i witaminy C, a także posiada znaczne ilości kwasu foliowego i witaminy B6. Podstawa hummusu - ciecierzyca - jest świetnym źródłem białka i błonnika pokarmowego. Hummus jest przydatny w diecie wegetariańskiej i wegańskiej. Jak i inne kombinacje zbóż i roślin strączkowych, dostarcza pełnowartościowego białka, gdy podawana jest z pieczywem. źródło



Od kawy zaczynam praktycznie każdy swój dzień, a kiedy rano zabraknie mi czasu na jej wypicie, przez cały dzień czuję, że czegoś mi brak. W domu mam okazję napić się aromatycznej kawy z ekspresu, ale na co dzień w Warszawie ratuje mnie rozpuszczalna Cafe Crema. Lubię jej łagodny smak i delikatną piankę. Obowiązkowo z porcją mleka. Spośród kawiarnianych sieciówek najchętniej wybieram Coffeeheaven, gdzie gorące latte na mleku sojowym faktycznie smakuje "jak w kawowym niebie".

Działanie kawy oraz jej wpływ na ludzki organizm jest powodem wielu sporów, czyniąc tym samym kawę napojem dość kontrowersyjnym. Jest jednak wiele "pewników" w związku z wpływem, działaniem i skutkiem picia kawy. Przyjrzyjmy się kilku z nich:
·         Kawa działa pobudzająco - zawarta w niej kofeina przyśpiesza akcje serca, na krótko podnosi ciśnienie krwi. Rozszerza naczynia krwionośne oskrzeli, dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony. Kofeina w mózgu, blokuje receptory przekazujące informacje o potrzebie snu - znika zmęczenie. Kawa poprawia krążenie mózgowe - zwiększa zdolność koncentracji.
·         Picie kawy zmniejsza ryzyko wystąpienia raka wątroby, wpływa na to zawarty w kawie kwas chlorogenowy. Kofeina chroni dodatkowo miąższ wątroby przed uszkodzeniem.
·         Kawa zawiera dużo przeciw nowotworowych utleniaczy, które są wchłaniane w odcinku jelita grubego grubego i pęcherza, zapobiegając niszczeniu jego ścian przez wolne rodniki. Kawa dzięki swojemu moczopędnemu działaniu, zmniejsza też ryzyko raka pęcherza wypłukuje z niego szkodliwe substancje, które są wydalane wraz z moczem.
·         Kawa ma działanie przeciw alergiczne, zmniejsza wydzielanie histaminy przez organizm. Kofeina zawarta w kawie zapobiega oraz zmniejsza skutki ataków alergii.
·         Regularne picie kawy redukuje ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona. Picie kawy stymuluje naczynia krwionośne w mózgu, do komórek nerwowych dociera dzięki temu, więcej tlenu i substancji odżywczych. źródło 
  


Nerkowce i pistacje to moje ulubione orzechy. Wiem, że są wysokokaloryczne, ale kiedy już dobiorę się do paczuszki zwyczajnie nie mogę przestać! Znikają w oka mgnieniu ;-) Usprawiedliwiam się tylko tym, że są takie zdrowe i przynajmniej z dwojga złego nie objadam się chipsami...

Nerkowce to jedne z najmniej kalorycznych orzechów (obok pistacji), ponieważ mają najmniejszą zawartość tłuszczu. tanowią optymalne źródło magnezu: zawierają go aż 270mg/100g, który jest niezwykle istotny dla mięśni , a powinny o nim pamiętać zwłaszcza osoby uprawiające sport, oraz dla układu nerwowego – łagodzi skutki stresu. Zawierają również witaminę B6, ale w mniejszej ilości niż w orzechach włoskich. Ponadto orzechy Nanercza zachodniego to jedyne produkty roślinne posiadające tak duże pokłady żelaza – przy czym jest ono trudniej wchłaniane niż to pozyskane z mięsa zwierzęcego – dlatego doskonale nadają się do uzupełniania diety w żelazo. Nerkowce posiadają w swoim składzie także cynk zapobiegający niedotlenieniu organizmu oraz potrzebnego w procesach krwiotwórczych. Cynk dodatkowo ma duże znaczenie w rozwoju męskich narządów płciowych. Zaopatrzone są również w duże ilości białka, dlatego też tak chętnie wegetarianie wprowadzają je do swojej diety, natomiast dla kobiet w ciąży szczególnie przydatny okazuje się kwas foliowy w nich zawarty. źródło



Pistacje są od dawna stosowane w medycynie ludowej. Wierzono, że ich właściwości są pomocne w zwalczaniu takich dolegliwości, jak ból zębów czy stwardnienie wątroby. Według tabeli stosowanej przez Departament Rolnictwa USA, 28-gramowa porcja pistacji ma wyższy potencjał antyoksydacyjny niż filiżanka zielonej herbaty. Zielony kolor pistacji pochodzi ze związku zwanego luteiną, który zapobiega najczęstszej przyczynie utraty wzroku: zwyrodnieniu plamki żółtej związanemu z wiekiem. źródło


  
Awokado to mój ulubiony owoc nie-owoc, gdyż mimo, że zaliczamy go do tej samej grupy, co jabłka, czy truskawki ja zawsze przygotowuję je na wytrawnie, nigdy zaś na słodko. Zaryzykowałam kiedyś i dodałam kawałki awokado do owsianki - totalnie nie mój smak i przez to absolutny niewypał. Szykuję się jeszcze do zmiksowania awokado z miodem i kakao, mam nadzieję, że taki zdrowy krem przełamie moją niechęć do deserów z jego wykorzystaniem. Najczęściej awokado jadam w towarzystwie chleba, żółtego lub białego sera i solidnej szczypty soli. Uwielbiam dodawać je do sałatek, spring rollsów, sushi maków. 
Od lat ubolewam jednak nad jakością awokado sprowadzanych do Polski. Gatunek powszechnie dostępny w naszych supermarketach jest nie tylko droższy, ale o wiele gorszy od tych, które możemy kupić zagranicą. Najbardziej smakują mi awokado zamknięte w czarnej, chropowatej "skorupce" - miąższ ma intensywny kolor i jest bardzo kremowy, konsystencją przypomina masło. Ten rodzaj owocu jest w Polsce bardzo trudno dostępny, najczęściej możemy spotkać je w sklepie z ekologiczną żywnością, ale wtedy cena za sztukę sięga nawet 8 złotych. 

Właściwości awokado:
·         ma 35% więcej potasu niż banany 
·         bogate w witaminy B, E i K
·         ma szerokie właściwości przeciwzapalne
·         cenne źródło jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (pomagają one np. kontrolować poziom cukru we krwi i wzmacniać ściany tętnic) 
·         ma wysoką zawartość kwasu oleinowego - pomaga on mi.in. obniżyć poziom cholesterolu
·         dostarcza kwas foliowy. Badania pokazują, że ludzie, którzy mają dietę bogatą w kwas foliowy znacznie rzadziej chorują na choroby serca i są mniej narażeni na wystąpienie udaru - niż ci, którzy spożywają go niewiele. Kwas foliowy obniża również ryzyko wad wrodzonych (szczególnie ważne jest to dla kobiet w ciąży lub ją planujących), a jego wysokie spożycie wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka zawału serca i chorób serca.
·         badania wykazały, że niektóre składniki odżywcze są wchłaniane lepiej, gdy spożywane są z awokado (naukowcy zaobserwowali, że łączenie awokado np. z sałatką pozwala na lepsze wchłanianie przeciwutleniaczy; likopen w pomidorach lub beta-karoten w marchwi może być lepiej wchłaniany jeśli spożyjemy je z kawałeczkami awokado). 
·         doskonałe źródło glutationu, ważnego przeciwutleniacza – naukowcy twierdzą, jest ważny w profilaktyce antynowotworowej i spowalnia proces starzenia. Neutralizuje wolne rodniki, a tym samym zmniejsza uszkodzenia komórek.
·         witamina E, tłuszcze jednonienasycone i glutation zawarte w awokado wspierają pracę serca 
·         zawiera błonnik – w tym rozpuszczalny i nierozpuszczalny, których organizm potrzebuje, aby utrzymać sprawne działanie układu trawiennego. Rozpuszczalny błonnik spowalnia rozkład węglowodanów w organizmie, pomaga czuć się sytym dłużej (kontrola apetytu). Błonnik nierozpuszczalny oczyszcza układ pokarmowy – profilaktyka zaparć, a przy tym mniejsze ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. źródło


Macie swoje zdrowe uzależnienia? 
Produkty, bez których nie możecie się obyć?

25 komentarzy:

  1. Awokado i nerkowce <3 Uwielbiam !!
    Ja jestem uzależniona od miodu, słodzę nim kawę i herbatę, a do herbaty dodaje jeszcze suszone jagody goji - samo zdrowie, polecam ! :) Ja mam, że tak powiem dystans do mleka, serków etc - wydają mi się strasznie przetworzone i nie do końca zdrowe.
    Ostatnio jadłam pyszną sałatkę na śniadanie: surowy szpinak ( serioo i bardziej mi smakuje niż ten gotowany! ), garść pestek dyni, słonecznika, pokrojony pomidor, łyżka oleju lnianego, kilka kropel cytryny, siemię lniane prażone i szczypta soli morskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce goji do herbaty? To nowość! Ja dosypuję do musli na śniadanie :)
      Surowy szpinak jest świetny, a taką sałatkę, jak opisałaś zjadam bardzo często na kolację!

      Usuń
  2. Same pyszności : )
    Przez długi czas byłam uzależniona od pomarańczy. Potrafiłam wstać w nocy, usiąść w kuchni i zajadać to cudo <3
    Aktualnie od jakichś 2 tygodni nie mam ochoty na jedzenie i żyję prawie powietrzem. Zjadam jedna, dwie kanapki dziennie, najlepiej z serkiem topionym z ziołami i tyle. Nic ponad to nie mogę w siebie wepchnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo niezdrowo... Próbuj przynajmniej zjadać to, co dotychczas smakowało Ci najbardziej.

      Usuń
  3. Haha, no nie wierze-każde z Twoich uzależnień, jest także i moim, równie dobrze mogłaby to byc moja notka :D

    Z serkiem miałam to samo. Kiedys wiejski goscił u mnie non-stop, ale potem uznałam że jest za płynny. Z kolei zwykły twaróg za zbity. Domowy Piątnicy to ideał. Jem go na słodko, na słono, z orzechami, lub domowym dżemem. Wymieszany z masłem migdałowym... mogłabym tak bez końca

    Hummus odkryłam w Nowym Yorku, w jakims gotowym lunchboxie gdzie dołączony był do surowych brokułów. Wtedy to pierwszy raz posmakowały mi surowe warzywa ;)

    Kawa to uzależnienie nr 1- bez filiżanki z domu nie wyjdę

    Do orzechów dodałabym włoskie, ale to moze dlatego że dziadkowie mają drzewo, wiec wychodzi najbardziej ekonomicznie

    Awokado tez jem najczęściej w sushi albo jako smarowidło, ale i na słodko nie pogardzę. Ten krem z kakao i miodem jest super, a najlepiej jest dodać jeszcze pół banana. Jem oczywiście w towarzystwie twarożku Piatnicy :D

    Z dodatkowych uzależnień to chyba został mi juz tylko olej i masło kokosowe. Na oleju smażę prawie wszytsko( najlepsze wychodzą dania z ryżem albo podsmazony wędzony łosoś ze szpinakiem), masło smakuje jak nadzienie Rafaelo i łyżeczka zastępuje deser ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tych kokosowych pyszności to chcę spróbować! :D Gdzie kupujesz? Sklep ze zdrową żywnością?

      Usuń
    2. Olej kokosowy jest dostępny praktycznie we wszystkich stacjonarnych sklepikach ze zdrową żywnością, eko itp, z masłem gorzej wiec zamawiam przez internet. Nie wiem jak to jest z innymi firmami ale dr Georg to prawdziwe cudeńko :D http://greenfarm24.pl/pl/bio-kokos-dr-georg/255-100-bio-krem-z-orzechow-kokosowych-500ml.html

      Usuń
  4. Pyszności! Również uwielbiam, serki wiejskie, awokado i hummus, a orzechach już nie wspominając!
    Moim must have jest zielona i czerwona herbata. Bez nich czuję się jak większość osób bez kawy. :)
    Poza tym ostatnio codziennie w mojej diecie goszczą cytrusy.
    Czekamy na więcej takich postów! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wykluczając Twój serek wszystkie Twoje produkty należą również do mojej listy TOP ;)
    Poza tym nie mogę żyć bez jabłek, dużej ilości różniastych warzyw, gorzkiej czekolady, zielonej herbaty, ..kurde i wiele wiele innych rzeczy, nie mogę się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwelbiam kawę i żyje nią d tego racuje w kawiarni i zmieniam teraz na tą co lubisz coffehaven

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie próbowałam tego "hummus". Zastanawiam się... może też się skuszę? :))

    OdpowiedzUsuń
  9. jadasz pieczywo? czy raczej starasz sie unikac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem chyba uzalezniona od grahamek :D super blog, tak trzymaj!

      Usuń
  10. Ależ pyszności. Niesamowite <3
    Chciałabym spróbować hummusu, bo nigdy nie jadłam, ale jakoś nie mogę się zabrać do robienia ;)
    A ja też jestem uzależniona od serka wiejskiego, to pewnie ten produkt Piątnicy mi też zasmakuje :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Za kawą nie przepadamy :) Chyba, że mowa o kawie zbożowej :) Nerkowce chrupiemy codziennie wraz z płatkami owsianymi i innymi otrębami mniam mniam :) A humus musimy koniecznie spróbować..bo ciecierzycę bardzo lubimy :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  12. odsyłam do bloga : tłuste życie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tłuste żarcie..?
      ono jest bardzo zdrowe i pożywne!
      jeżeli tam są tłuszcze, to tylko i wyłącznie zdrowe, potrzebne dla organizmu.

      No tak najlepiej to hejtować z anonima.

      Usuń
  13. do mojego uzależnienia trafiły by z pewnością nerkowce <3 no a grani lubię, ale częściej zajadam wiejski :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojj GRANI .. <3 pyszności! Mam takie pytanie do Ciebie. Co Ci najbardziej pomogło w schudnięciu? Bo już próbuje wszystkiego a cm nie ubywa ;( Może odstawiłaś jakieś produkty? Albo robiłaś jakieś dobre ćwiczenia? Bo z wymiarów 84/61,5/91,5 chcę dojść do 84/58/88 a cm od 2-3 miesięcy niewiele się zmieniło ;( I już nie wiem co robić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę spróbować tego Humus bo jeszcze nigdy nie jadłam :)
    a kawę również kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się Piątnica jest najlepsza :D Numer jeden :) a to wszystko bez zbędnych reklam i działań marketingowych :) Dobry produkt obroni się sam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja osobiście nie lubię serków z piątnicy,ale ostatnio zasmakwał mi zwykły kauflandowski lekki serek wiejski, a tak kupuję z biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL