Kim była Victoria i jaki jest jest sekret?

11/15/2013
Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że pokaz bielizny Victoria's Secret to jedno z najgłośniejszych wydarzeń w świecie mody. Gigantyczna popularność show jest spowodowana między innymi tym, że na jeden dzień znawcami mody stają się nie tylko kobiety i geje, ale wszyscy mężczyźni na całej kuli ziemskiej ;-) Już na kilka tygodni wstecz cały świat uważnie śledzi przygotowania "aniołków", które intensywnie ćwiczą swoje piękne ciała, wklepują w nie najdroższe kosmetyki i odżywiają się tylko "bio", "clean", "fit", "organic". Dzień przed pokazem Internet zalewa pierwsza fala słodkich zdjęć z backstage'u, na których dziewczęta przesyłają fanom buziaczki, przechadzają się za kulisami w różowych szlafrokach i podjadają listki sałaty.
Aniołki to ziszczenie marzeń każdego mężczyzny. Są idealną mieszanką seksapilu i niewinnej słodyczy, jednocześnie zalotne, ponętne, ale nigdy wulgarne. Marka chętnie zatrudnia bardzo młode dziewczyny (jak chociażby nasza 19-letnia Jac), dlatego epatowanie zmysłowością nie jest oczywiste, lecz zamaskowane landrynkowym pudrem. 








Oglądając dziesiątki zdjęć z tegorocznego pokazu miałam ochotę:
a) zamknąć wszystkie aniołki w izolatce z 10 pudełkami pizzy i 10 litrami lodów Häagen-Dazs
b) dowiedzieć się, czemu marka bielizny zyskała aż taką popularność, kim właściwie była Victoria, a przede wszystkim jaki do cholery jest ten jej słynny secret?

Skąd taki pomysł?

Firma została założona w San Francisco w 1977 r. przez absolwenta szkoły biznesu Stanford, Roya Raymonda. W 1997 roku Roy Raymond zapragnął kupić bieliznę dla żony, jednak okazało się to nie lada wyzwaniem - mało tego, że bielizna dostępna na rynku była najczęściej przyozdobiona mało seksownymi kwiatowymi nadrukami, a jej krój raczej ostudzał męskie zapały, to jeszcze poszukiwania majteczek i staników odbywały się między rzędami z mlekiem czy też papierem toaletowym. Mimo jak najlepszych chęci Roy czuł się mocno zażenowany kupując żonie bieliznę i to właśnie poczucie zawstydzenia popchnęło go w stronę - jak się później okazało - genialnej idei. Roy postanowił założyć własny sklep z bielizną, w którym mężczyźni mogliby swobodnie wybierać prezenty dla swoich wybranek. Sprzedawczynie zatrudnione przez Roya zostały dokładnie przeszkolone w zakresie doradzenia mężczyźnie, a nie kobiecie, co było absolutną nowością na rynku i po raz pierwszy dawało mężczyznom pełnoprawny bilet do świata damskiej bielizny. Dodatkowo produkty sprzedawane w butiku odznaczały się wysoką jakością wykonania oraz wieloma ciekawymi wzorami.

 
Kim była Victoria?

Victoria nie była ani żoną, ani córką Roya. Sklep nazwał po Królowej Victorii, która miała 8 dzieci i mówiło się, że kochała gorsety i koronkową bieliznę, która w tamtym czasie nie była mile widziana. Jaki był jej sekret? Tego możemy się tylko domyślać po ilości dzieci… źródło

Trudno jest za to odgadnąć co zawiera w sobie sekret. Być może ma to jakieś powiązanie z panującymi ówcześnie obyczajami. Kobieta żyjąca w czasach wiktoriańskich powinna być piękna, a jednocześnie pozbawiona grzechu. Jednak sesje Aniołków Victoria’s Secret często są dość odważne, prowokujące i wywołują myśli na temat „grzesznych zabaw”. Nie pasuje to do purytańskiego obrazu. Z drugiej strony w epoce wiktoriańskiej nastąpił niesamowity rozwój prostytucji i mówiono także o „kobiecie upadłej”, u której próżno szukać zasad moralnych, bo ta oddaje się jedynie cielesnym przyjemnością. Może więc Victoria’s Secret to połączenie dwóch modeli kobiet? Idealnie pasuje tu powiedzenie: „Prawdziwa kobieta powinna być damą w salonie, kucharką w kuchni i dziwką w sypialni”.  źródło


Tragiczny koniec na Golden Gate

Historia pomysłodawcy Victoria's Secret nie kończy się happy endem. Po pierwszych sukcesach marki Roy sprzedał firmę spółce The Limited, nie przewidział jednak, jak wielki błąd popełnia. W niespełna kilka lat później logo Victoria's Secret stało się rozpoznawalne w całych Stanach Zjednoczonych, a przychody ze sprzedaży bielizny ogromne. Roy patrzył z boku na galopujący rozwój swojego "dziecka", do którego zrzekł się wszelkich praw i udziałów, podczas gdy jego nowe przedsięwzięcia upadały jedno po drugim. W 1993 roku mężczyzna popełnił samobójstwo, skacząc z mostu Golden Gate. Miał zaledwie 47 lat.


Victoria's Secret Fashion Show

Prawdziwy rozgłos firma zdobyła w połowie lat 90., kiedy modelki zaczęły brać udział w pokazach mody Victoria's Secret. W ciągu 10 lat pokazy te stały się największym tego typu przedsięwzięciem w świecie mody. Są oglądane przez miliony widzów na całym świecie. W pokazach biorą udział znane modelki: Gisele Bündchen, Naomi Campbell, Heidi Klum, Miranda Kerr, Karolína Kurková, Adriana Lima, Ana Beatriz Barros, Alessandra Ambrosio czy Flavia de Oliveira. Wiele innych modelek bierze udział w sesjach do katalogów oraz w kampaniach Victoria's Secret. źródło

Na stronie www.elle.pl możemy poczytać o tegorocznym pokazie:

Top modelki zaprezentowały stylizacje podzielone na trematyczne segmenty. W pierwszej części pt. "British Invasion" zobaczyliśmy stroje inspirowane Londynem i monarchią. Behati Prinsloo zaprezentowała seksowną wersję munduru Straży Królewskiej, Lily Aldridge składała hołd scenie punkowej i Vivienne Westwood, a Candice Swanepoel zaprezentowała warty 10 milionów dolarów biżuteryjny Fantasy Bra. Pózniej przyszedł czas m. in. na stylizacje rodem z Moulin Rouge, a w finale Aniołki i inne modelki przebrały się za królowe śniegu. Na bieliznę narzuciły białe futra albo... skomplikowaną siatkę imitującą wzór płatków śniegu. To pierwsze w historii Victoria's Secret stroje zaprojektowane komputerowo i wydrukowane na drukarce 3D!
Program pokazu przedstawiał się następująco:
  • British Invasion (brytyjska inwazja)
  • Parisian Nights (paryskie noce)
  • Shipwrecked (rozbitkowie)
  • Birds of Paradise (rajskie ptaki)
  • Linia PINK
  • Snow Angels (śnieżne Aniołki)







Macie swojego ulubionego "aniołka"? A może jesteście klientkami VS w Polsce? ;-)

17 komentarzy:

  1. Dla mnie na tym pokazie najlepsza Była Kasia Struss w stroju policjantki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego mówisz, że miałaś ochotę "zamknąć wszystkie aniołki w izolatce z 10 pudełkami pizzy", skoro dobrze wiesz, że jak na modelki, te wcale nie są takie chude? Sama przecież jesteś dużo szczuplejsza niż one.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że zazdroszczę im boskiej figury i z tej zawiści bym je utuczyła! ;-)

      Usuń
    2. Niektóre mają bardzo fajnie umięśnione brzuszki i wyćwiczone pośladki, również im zazdroszczę :) Ale powtarzam: niektóre!

      Usuń
  3. Szkoda, że twórca pozbył się firmy, ale pewnie nie sądził, że tak się to wszystko rozwinie. Niemniej jednak jego pomysł ma przepiękne fundamenty : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, chętnie poczytałam o historii tej firmy : ) Też chętnie bym je gdzieś zamknęła, może w McDonaldzie? Żartuję, są piękne ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszalam o tej historii, szkoda, że tak źle się to wszystko skończyło. Ale co by nie mówić miło się ogląda Aniołki Victoria's Secret czy jest się mężczyzną czy kobietą... ;)

    Buziaki,
    Style Junkie

    OdpowiedzUsuń
  6. One są idealne <3 Nie są za właśnie za chude, są piękne i na pokazie są uśmiechnięte, robią świetne show, nie idą jak manekiny bez żadnych emocji na twarzy, jak to bywa na "normalnych" pokazach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Modelki na pokazie są tak perfekcyjne, motywacja do ruszenia tyłka na siłownie jest niesamowita...oh my goshhhh !! Całoroczne darmowe jedzenie w MC DONALDZIE dla tych pań bardzo prosimy !! :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś na Fashion Tv leciał back-stage z tego pokazu, wiem że jutro jest powtórka c:

    OdpowiedzUsuń
  9. pomijając wszystko inne: świetnie napisany tekst. piszesz z niezwykłą lekkością, pewną dozą humoru i jednocześnie profesjonalnie. dobrze się to wszystko czyta.
    nie jestem bardzo ,,in" w świat mody, ale bardzo lubię pokazy VS. Zawsze wydają się one takie.. ludzkie. Modelka może się uśmiechnąć, pomachać (z pewnością ma mocno określone, a może i wyreżyserowane, na co może sobie ,,pozwolić" tym niemniej patrzy się na to bardzo miło). Rzeczywiście wszystko jest lekkie, dziewczęce. Takie jakie być powinno. A figury tych modelek bardzo mi się podobają; nie są wychudzone (choć BMI z pewnością normy się nie łapie), a u dużej części z nich widać na prawdę dużą pracę nad swoim ciałem, nie tylko w kuchni.
    Nigdy nie pisałam, choć zawsze czytam, więc teraz, kiedy nadarzyła się okazja: bardzo Cię (panią?) szanuję. Tę pracę, która włożona jest w zmienienie percepcji społeczeństwa na temat modelek. Bo niby to takie oczywiste wszystko, a temat tak na prawdę nie jest łatwym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapewne wyda się to dziwne, ale nie rozumiem tego halo wokół pokazów i VS. Moim(!) zdaniem to straszny kicz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dla mnie to kicz i bezguście, więc nie jest to dziwne, że nie rozumiesz halo wokół pokazów VS. Ja też nie rozumiem:)

      Usuń
  11. Uwielbiam zarówno pokazy VS, jak i jej produkty, szczególnie bieliznę i linię sportową.

    Pokazy cenię głównie za to, że dziewczyny zachowują się bardzo naturalnie i wydaje się, że przede wszystkim dobrze się bawią, a potem pracują. Poza tym, mimo że i tak są chudsze niż przeciętne kobiety, wyglądają dużo zdrowiej niż przeciętna modelka :) No i oczywiście sama oprawa artystyczna również mnie zawsze zachwyca.

    Jeśli chodzi o produkty VS, to nie są one jakoś super-tanie, ale 2 razy w roku jest semi-annual sale, gdzie można obkupić się nawet za pół ceny! Piękny stanik za $15? Urocze majtki do podwiązek za $4? No kto by nie skorzystał?! :D

    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  12. I zapomniałam jeszcze dodać, że moim ulubionym Aniołkiem jest Lindsay :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL