Chudy wcale nie ma łatwiej

12/15/2012
Jeśli ważysz 100 kilo i decydujesz się na dietę, możesz być pewna, że każdy zbije z Tobą piątkę i pogratuluje słusznego wyboru. Dostaniesz odpowiednie wsparcie od rodziny i przyjaciół, nikt na imprezie nie będzie w Ciebie na siłę wlewał tuczącego piwa ani podtykał pod nos miski pełnej chipsów. Problem zaczyna się w momencie, gdy ważysz stosunkowo niewiele, nosisz rozmiar 36, a koleżanki zazdroszczą Ci idealnej figury. Spróbuj wtedy powiedzieć, że musisz zrzucić lekko z bioder, bo wykonujesz taki kosmicznie nieprzewidywalny zawód. Zostaniesz dziwadłem, a w najlepszym wypadku bulimiczko-anorektyczką. Niestety, ludzie, którzy nie obracają się w zwariowanym świecie modelingu (gdzie nie liczą się cyferki na wadze, ale centymetry w biuście, talii i biodrach) nigdy nie zrozumieją, że można przejść na dietę wyglądając jak modelka.

W liceum wychowawczyni zamartwiała się, że głoduję całe dnie lub też potajemnie wymiotuję w kiblu. Były rozmowy z moją mamą i zapewnianie, że wszystko ze mną w porządku. Do tej pory często słyszę: jesz dziwnie, wybrzydzasz, czemu nie jesz chleba, skoro już jesteś taka chuda. MODELKA MUSI BYĆ CHUDA. Przepraszam, to boli. To przykre i niefajne. Tak, chciałabym, żeby któraś z kampanii "koniec z Oświęcimiem na wybiegu, kości nie są sexy, niech brak cycków i płaskie tyłki przestaną lansować nowe trendy" naprawdę zmieniła świat modelingu i wywróciła go do góry nogami. Jestem jednak realistką i nie wierzę, że tak się stanie, przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Dlatego też, chudziny jedzące niewiele, lecz zdrowo - wspierajmy się wzajemnie. Nie jest łatwo przetrwać w krainie diety, kiedy nawet w Twoim ukochanym klubie fitness kobiety wciąż komentują: Pani to już chyba trening niepotrzebny... 

51 komentarzy:

  1. Co prawda to prawda. Często ludzie są okrutni. Najbardziej denerwuje mnie, kiedy ktoś agresywnie reaguje na fakt, że ważąc niewiele je się zdrowo, a nie ma się ochoty na jedzenie fast foodów lub słodyczy. Często jest reakcja: "GŁODZISZ SIĘ, Ty jesteś podejrzana..." Denerwujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe jedzenie to też jedzenie odpowiednich porcji. Przeciwstawianie porcji jak dla dziecka fast foodom nie jest fair. Jedzenie produktów zdrowych, ale w minimalnych porcjach nie jest zdrowe, a cukier jest organizmowi potrzebny. Oczywiście nie w przesadnych ilościach. Poza tym zdrowa osoba nie waży 50 kg przy 178 cm wzrostu itp. To juz jest bardzo niezdrowe odżywianie się zdrowymi produktami. Chleb też jest zdrowy i powinno się go jeść np. dla neutralizacji kwasów żołądkowych.

      Usuń
  2. Ludzie z natury są zazdrośni. Na przykład o tę, widzianą naszymi oczami (zwykłych ludzi), idealną sylwetkę modelek, do osiągnięcia której nie stać by nas było na poświęcenia. Jednym słowem, nie chcemy żeby ktoś miał lepiej niż my :P
    Ja też zazdrościłam Ci figury kiedy nie mogłam na siebie patrzeć w lustro. Mimo tego, kiedy zrozumiałam że normalna osoba może być modelką, zrozumiałam też dlaczego odżywiasz się w specyficzny sposób. Jedyne czego nie umiałam pojąć to jak można odrzucić takie pyszne "niezdrowe" kąski jak np. lasagne'a, tłusta pizza, czy chleb - ale to tylko ze względu na to, że jestem łasuchem:) Teraz sama schudłam i podziwiam Twoją walkę z centymetrami.

    B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, ze chleb jest nie zdrowy?

      Usuń
  3. grzybowskab@gmail.com
    Beatka

    OdpowiedzUsuń
  4. Krystyna, kucinska.krystyna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicja. shi.burossamu@onet.pl

    Znam to. Reakcje ludzi na moje "nie jem słodyczy" bywają okrutne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza bransoletka genialna ;) Cudowna rzecz na prezent ;)


    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, masz stuprocentową rację. Poniekąd mam podobnie jeśli mowa o wadze - zawsze byłam chuda, choć modelką nie jestem i być nie zamierzam, bo preferuję drugą stronę obiektywu ;)). I tu zaczęły się problemy: już jako 13latka słyszałam 'boże, dziecko jaka ty jesteś chuda! ty coś jesz?' . Jadłam, pochłaniałam kilogramy żarcia, ale nie przetłumaczy się nikomu, zwłaszcza dzieciakom 10-20kg tęższym, a tym bardziej babciom i dziadkom, że po prostu mam taką przemianę materii. Teraz lat mam 19, nadal jestem chuda, noszę 36, ale trochę przybrałam na wadze, albo raczej na moje oko - zaniedbałam swoje ciało, mimo że ważę 50kg przy 173 i ludzie pukają się w czoło gdy mówię, że zaczęłam ostro ćwiczyć, by poprawić kondycję swojego ciała i wymodelować figurę. 'Przecież ty jesteś chuda, po jaką cholerę ci to? Tak zaczyna się anoreksja!' - i tak w koło macieju. A co do diet oczyszczających - kobieta jest chuda, czy nie, każdemu przyda się tydzień-dwa jedzenia nabiału i sałatek, to dobrze robi dla nas i usuwa toksyny z organizmu, nie zależnie czy ważymy 100kg, czy 40. Ograniczanie 'świństwa' typu hamburgery i inne śmieci także jest wskazane, problem zaczyna się gdy ważysz niewiele, jesteś chudziutka i odstawiasz takie jadło - wtedy znowu ludzie krzywo patrzą. Nie wiem, czy to z zazdrości - bo czasem stąd się to bierze, czy też z innych powodów ludzie tak tępią dbanie o siebie, ale to poniekąd przykre, bo nie powinni wtrącać się w nieswoje sprawy . Chcą zmieniać świat? Powinni zacząć od siebie, tyle ode mnie ;).
    Pozdrawiam Cię gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi że 50 kg na Twoj wzrost to wystarczajaca waga zeby nie powiedziec za mala . ;/

      Usuń
    2. Venichia. Tłumaczysz się jak wzorowa anorektyczka. 50 kg przy 173 to powód do obaw i to wcale nie zazdrość. Kto zresztą ustalił że kobieta chuda jest od razu atrakcyjna. Jest mnóstwo chudych i nieatrakcyjnych kobiet.

      Usuń
  8. Osoby głoszące pogląd z ostatniego zdania (że niby jak ktoś szczupły to już nie musi trenować)powinny poczytać o skutkach hipokinezji, może przestałyby pleść androny. Ech, generalnie ręce opadają...:(

    OdpowiedzUsuń
  9. to jest poruszające i wręcz przykre... że niektórym potem tak ciężko się przełamać do normalnego jedzenia (bo wiadomo - modelką wiecznie nie będziesz) i zamykasz się w tym kręgu nawyków, najgorzej jeśli doprowadzi to do choroby... Wiesz czego ja pragnę? żeby każdy miał takie nastawienie jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiem co czujesz:( Dlatego ja unikam spotkań ze znajomymi. Zrezygnowałam z zajęć na siłowni, teraz tylko biegam i to sama. Głupio mi się tak wykręcać, no ale sami są sobie winni. Gdyby nie wpychano we mnie jedzenia i alko, to bym się z nimi spotykała, a tak to muszę sama spędzać czas, jak jakiś odludek:/ Nie przejmuj się nikim i niczym. Masz świetny zawód, przynajmniej możesz się nim zasłaniać w sprawie diety. A ja? Ja muszę kłamać:( Trzymam za Ciebie kciuki:) Jesteś silna, więc się nie przejmuj durnymi tekstami:)

    xoxo
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam to samo - ja trenuję lekką atletykę i czasami na zimę przybiorę z 2 kg, to potem muszę je stracić i.. zaczyna się ostracyzm. Robię to zeby utrzymać formę, mieć dobre wyniki, a ci ciągle że nie muszę i nie muszę -,- Chyba jednak orientuję się lepiej -tak jak i Ty w modelingu - co musimy, a czego nie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. mimo, że ja do szczupłych nie należę, to odżywiam się zdrowo,a w domu tylko słyszę "zacznij jeść NORMALNIE" , "CO TY JESZ ZA ŚWIŃSTWA", "JAK ZWYKLE WYDZIWIASZ", to jest u mnie standard.
    więc świetnie Cię rozumiem
    daariaa89@gmail.com
    Daria ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam że ten pierwszy komentarz się nie dodał dlatego napisałam drugi;p

      Usuń
  13. Nie należę do wyjątkowo szczupłych osób, zawsze musiałam uważać na to co jem bo niestety mam skłonności do tycia, dlatego przez większość czasu odżywiam się zdrowo, a w domu słyszę: "ZACZNIJ NORMALNIE JEŚĆ", "CO TY JESZ ZA ŚWIŃSTWA, "JAK ZWYKLE WYDZIWIASZ", to standard
    no i niestety nic do nich nie dociera,
    daariaa89@gmail.com
    Daria ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd ja to znam... Jak jeszcze trochę się 'bawiłam' w ten modeling, wszyscy wybałuszali oczy, gdy mówiłam, że nie pojadę na kontrakt puki nie zrzucę trochę z bioder... zaczynały się dziwne teksty w stylu 'zaraz popadniesz w anoreksję' albo 'ona to robi tylko na pokaz, żeby wszyscy jej mówili, że jest chuda'... a nie ma chyba nic bardziej denerwującego od takiego gadania. całkowicie się z Tobą zgadzam w kwestii, że w świecie mody raczej ciężko o wielki przewrót w sprawie chudych modelek. już przecież ile było mówione, że nie zatrudnia się zbyt chudych modelek, prawda jest natomiast całkowicie inna.


    Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chory świat, gdzie kobiety gnębi się głodem a one myślą ze sa boginiami. Normalnym ludziom nie podobają się chuderlaki typu Anja Rubik. Na zdjęciach ok, ale poza zdjeciami to po prostu wychudzona kobieta o męskich kształtach, szerokie ramiona, szyja itp. Idealny wygląd dla homoseksualisty.

      Usuń
  15. Karolina, zuzbijoch@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Agata. agata.magier@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. oj tak, kiedyś wazylam duzo , duzo mniej..oj bylam cinquecento itp...przez kilka dobrych lat nie nosilam krótkich spodnic i spodenek
    jak chcialam przytyc to nie moglam..a po kilunastu latach jest inaczej;-)))
    Sortowcy tez sa na diecie i nikt im nic nie mowi, ajki zawod takie wymogi. Ciesz sie i rob swoje

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zawsze byłam zdania, że lepiej być chudym niż grubym. Często tak jest, że Ci co gadają, że zwariowałaś albo pukają się w czoło są po prostu zazdrośni. Przejść na jakąkolwiek dietę i ją utrzymywać nie jest takie hop siup - potrzeba silnej motywacji.
    Nigdy chuda nie byłam, raczej taka dosyć szczupła i w rodzinie często słyszałam od dwóch babć pytanie: "Czy ty coś w ogóle jesz?", a raz ciocia mi wmawiała anoreksję. A do chudości mi daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anorektyczka nie musi byc od razu wychudzona. Są dziewczyny nawet sporych rozmiarów z anoreksją. Dietę powinno się stosować, gdy waga przekracza tę dla nas idealną, czyli niski lu średni próg poprawnego bmi i ciągle wzrasta a nie jak się ma 58 kg przy 178 itp.

      Usuń
  19. nie przejmuj się opiniami innych. niektóre z nich napewno Cię zabolą, ale dasz rade! pokaż wszystkim jaka jesteś silna :)
    3maj się ;*
    chudzinabyc.blog.interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. powodzenia wszystkim
    ✻ ✻ ✻ ✻ ✻ ✻
    BUZIAKI;*
    ola

    OdpowiedzUsuń
  21. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Magda
    corrida-19@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Sylwia .
    sylwiaszumowska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Sylwia
    sylwiaszumowska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Alicja altm@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Ola lovelybones@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Julia julia.kumanska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ewelina, ewelina-marciniak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Monika
    monia.2310@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Natalia natalia.kluska@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Znam ten ból, całe liceum ważyłam 45 kg przy wzroście 167cm. Moja mama była wzywana przez nauczycielkę WFu która była przekonana że mam anoreksję i co miesiąc zamiast lekcji wf była pogadanka na ten temat i ciągle sugerowała klasie że ja mam problem i trzeba mi pomóc :D
    Wtedy zaczęłam nosić kanapki na sale gimnastyczną i jeść w trakcie ćwiczeń więc dała sobie spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też tak mam od zawsze. Od dziecka tańczyłam, biegałam, skakałam w dal- dużo sportu równa się szczupła sylwetka. Zawsze jadłam dużo, ale zdrowo. Nie odmawiam sobie słodyczy, pieczywo wole ciemne z tego względu, że daje więcej energii niż białe, pije ogromne ilości wody i zielonej herbaty. Codziennie trenuję godzinę- półtorej (bieganie, ćwiczenia wzmacniające, na siłę, na rzeźbę,okupuję domową salę treningową mojego chłopaka, boxera, maniaka sportu, który oprócz codziennych treningów w grupie z trenerem biega i ćwiczy w domu), więc to normalne, że jestem szczupła. Koleżanki zawsze wmawiały mi anoreksję ( nie daj Boże jak chciały iść do fast fooda jakiegoś- ja tego nie jem bo się czuje potem napompowana) a jak przychodziło lato i ja pokazywałam ładnie umięśnione ramiona, nogi i brzuch to widać było jak zazdroszczą i zmieniały od razy front- prosiły o mój plan treningowy,mówiły, że też chcą tak wyglądać. Waże 52 kg przy wzroście 17 0cm- czuje się zdrowo i zdrowo wyglądam :)Jestem na pierwszym roku psychologii, teraz spędzam czas głównie na nauce, sporcie i spotkaniach z ukochanym (jak to się mówi-train together love forever ;)). Jestem wiecznie naładowana pozytywną energią i już zaraziłam tym kilka koleżanek z roku:) Ważne jest, aby robić to co się kocha i żyć po swojemu ie czerpać satysfakcje z wyborów życiowych- nawet jeśli oznaczają konieczność odpowiedniej diety i mierzenia centymetrów- jak u Ciebie, modelki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam ten ból. Chcę schudnąć kilka cm z bioder, by dostać się do jakiejś agencji, a wszyscy mi podtykają wysokokaloryczne, bezwartościowe jedzenie, gdy tylko wspomnę coś na temat tego, że muszę schudnąć...

    OdpowiedzUsuń
  34. Yeah wygrałam !! chciałabym powiedziec ze jestem pozytywnie zaskoczona wygrana w zyciu nie pomyslam ze wygram cos tak pieknego :) chcialam serdecznie podziekowac

    OdpowiedzUsuń
  35. To prawda, mam podobnie, znaczy, nie jestem modelką :P Ale jak byłam gruba, śmieli sie, jak schudłam to głupie teksty : przecież jesteś chuda, możesz jeś co chcesz.. nie rozumieją że jak zaczne to znowu bede tyc w oczach.. Albo moja 'przyjaciółka', na szczescie była, próbowała mnie podtuczyc, żeby miała lepsze powodzenie ;)
    Powodzenia, trzymaj sie i nie zwracaj uwagi na innych, choc wiem, że ciezko :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Byłam już bardzo okrągła (prawie liznęłam nadwagę), byłam i bardzo szczupła (niedowaga jak się patrzy), więc mam dość szeroką perspektywę postrzegania ciała - zarówno swojego, jak i cudzych. Denerwuje mnie to, że kobitki o prawdziwie kobiecych proporcjach są oburzone, jeśli ktoś skrytykuje ich kształty (już mniejsza, że często niesłusznie), ale jak któraś z nich nazwie szczupłą dziewczynę "wieszakiem", "kościotrupem", "trzynastoletnim chłopcem", to już jest OK.
    Żyjmy w zgodzie ze sobą i tak też dajmy żyć innym. A przede wszystkim - żyjmy w zgodzie ze sobą i nie przepraszajmy za to, kim jesteśmy!

    OdpowiedzUsuń
  37. Z wiekiem człowiek przestaje się przejmować takimi wycieczkami- to moje życie. Mam 177 cm/ 55 kg ważyłam i jakoś bez problemu zaszłam w ciążę- wyniki medyczne i rozwiązanie super. Przed ciążą- joga, fitnes, step, interwał, rolki,basen, pilates i cokolwiek. W ciąży basen i pilates. 6 tyg po ciąży interwał i fitnes- bez problemu. Jem 5 razy dziennie- raczej zdrowo ;) Po ciąży w 3 mies wróciłam do wagi- karmienie i 3 h spacerów; potem praca, dom, dziecko i wszystko ;) W te wakacje (Mała ma 2 lata) mam 57 kg i 2 kg do zgubienia- w czerwcu przesadziłam i czuję się już po prostu źle. Moje ulubione słowo to konsekwencja i cierpliwość i "szkoda życia na bylejakość" (typu TV, chipsy, toksyczni znajomi, itp.- you know what i mean ;) Wielka buźka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL