Dzień Zdrowego Śniadania

11/08/2012
Post dedykowany wszystkim "śniadaniowym blogerkom", których kulinarne inspiracje zachęcają mnie do eksperymentowania z nowymi smakami, a przepyszne zdjęcia dodają uroku mokrym, rozespanym, jesiennym porankom. W szczególności dziękuję whinnes, która jako pierwsza zaczarowała mnie swoim śniadaniowym królestwem. 

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. 
Dzięki niemu mamy energię do pracy, a dzieci do nauki, lepiej koncentrują się podczas lekcji i mają siłę do zabawy. 
To najlepszy start w nowy dzień! 


Zdarzają się ostatnio dni, kiedy rano nie mam apetytu. Bo za późno, za szybko, zbyt mokro za oknem. To dla mnie zupełna nowość, gdyż odkąd pamiętam śniadanie było najważniejszym posiłkiem w trakcie dnia - nie tylko dlatego, że tak twierdzą mądrzy dietetycy odchudzający nieszczęśliwe kobiece kilogramy. Uwielbiam celebrować śniadanie, mieć na nie naprawdę dużo czasu. Czasami już przed położeniem się spać, myślę o tym, jak wspaniale będzie rano wsypać płatki do miski pełnej mleka, posmarować grahamkę masłem, zaparzyć kawę i rozkoszować się porannym rytuałem. Ze wszystkich posiłków w trakcie dnia to właśnie śniadania sprawiały mi zawsze największą przyjemność. Być może również dlatego, że - spędzając połowę nastoletniego życia na kontrolowaniu wagi - tylko podczas porannego obżarstwa mogłam pozwolić sobie na dosłownie wszystko, nie liczyć kalorii, najadać się do syta. Dowolność w wyborze śniadań umożliwia mi lawirowanie między jajecznicą i parówkami czy omletem z dodatkiem sera żółtego a słodkościami, takimi, jak ulubiona ostatnio owsianka. Z okazji obchodzonego dzisiaj Dnia Zdrowego Śniadania to właśnie tej "królowej pożywnych śniadań" chciałabym poświęcić trochę czasu oraz przekonać Was do ważnej roli, jaką poranny posiłek odgrywa w naszej diecie.




Na początek przykład wzięty z życia. Kiedy wyjechałam na kontrakt do Paryża w ciągu pierwszego tygodnia schudłam kilka kilogramów i straciłam parę centymetrów w biodrach. Mogłybyście powiedzieć - to świetnie!, ale prawda jest taka, że było to ekstremalnie niezdrowe i wyniszczające dla mojego młodziutkiego organizmu. W agencji zagrożono mi, że albo przytyję albo odeślą mnie do domu, bo jestem ZA CHUDA (takie słowa w świecie modelingu zdarzają się bardzo rzadko). Na pewno wrócę do tego tematu podczas opisywania mojego pobytu w Paryżu, jednak chciałabym zaznaczyć powód tego niezdrowego incydentu. Otóż z braku czasu i delikatnej depresji spowodowanej bolesną samotnością, przestałam jeść ulubiony posiłek, czyli śniadanie. Wychodziłam z domu na czczo, przez co mój organizm zupełnie się rozregulowywał, a głód pojawiał się i znikał w momentach, kiedy akurat niemożliwe było jego zaspokojenie. Cały dzień potrafiłam przeżyć na coca coli... Czułam się źle, słabo i brzydko. Brak pierwszego porządnego posiłku rujnował energetyczny zapas na cały dzień. Jeść zaczynało mi się chcieć późnym wieczorem, lecz wtedy byłam zbyt zmęczona całodniową bieganiną, by jeszcze stać "nad garami" i zajadałam głód zupkami Knorra. Dopiero, kiedy wróciłam do porannego rytuału śniadań poziom mojego dobrego nastroju znacznie się podniósł, żołądek nie burczał w niespodziewanych momentach, gdyż byłam w stanie przewidzieć, kiedy dopadnie mnie wilczy głód i w porę go zaspokoić.

Portal szczuplejsza.pl:
Jeśli chcesz szybko i skutecznie schudnąć, rozważ regularne jedzenie jajek na śniadanie.
Badanie opublikowane w 2008 roku przez International Journal of Obesity wykazały, że osoby, które zjadając ciągle taką samą ilość kalorii na śniadanie, ale zamiast tradycyjnej bagietki lub kanapek- wybierają jajka, tracą średnio nawet o 65% więcej wagi, niż osoby wybierające płatki lub inne produkty. 
Za taki stan rzeczy najprawdopodobniej odpowiada obecne w jajkach białko, które pomaga na dłużej zaspokoić apetyt. 


Portal margo-fit.info:
Zyskujesz wówczas energię i podkręcasz metabolizm. Kiedy śpisz, Twoja przemiana materii jest spowolniona. przyspiesza ona dopiero wtedy, gdy zjesz pierwszy posiłek, czyli dostarczysz organizmowi porcji energii. Rezygnując ze śniadania, spalisz o wiele mniej kalorii w ciągu całego dnia.
Co warto jeść na śniadanie? Najwłaściwsze byłyby pokarmy bogate w błonnik, na przykład płatki owsiane. Taki posiłek wyeliminuje zbędne toksyny i usprawni przemianę materii. Szybciej też pozbędziesz się niechcianego tłuszczu. Zapamiętaj sobie: najlepiej jeść co dwie godziny! Jeśli dodatkowo ćwiczysz, możesz być pewna sukcesu!
(http://www.margo-fit.info/posilki.html)


Portal poradnia.pl:
To nie przypadek, że koń, synonim zdrowia i siły, tak lubi owies. Wśród zbóż to właśnie owies posiada najwięcej składników odżywczych i wzmacniających. Jego ziarna zawierają łatwostrawną skrobię, białko, tłuszcze, węglowodany, związki mineralne (wapń, żelazo, fosfor) oraz witaminy (E, B1, B2, PP), a wszystko przedniej jakości, bo ta roślina potrafi wydobyć z gleby nawet trudno dostępne składniki.
Uprawiać owies zaczęto późno – jakieś dwa tysiące lat temu, a na jego walorach odżywczych pierwsi poznali się Anglicy, głosząc, że kleik owsiany jest niezastąpiony przy niestrawnościach i chorobach układu pokarmowego. Dziś wiadomo, że obniża również poziom cholesterolu we krwi, pomaga na kamicę żółciową i nerkową, alergie, a nawet na stany depresyjne. Poleca się go także tym, którzy chcą skończyć z paleniem. 
Otręby owsiane przyczyniają się do obniżania poziomu cholesterolu. Wyniki badań naukowych wyjaśniają, że działanie to spowodowane jest przede wszystkim obecnością znaczących ilości błonnika rozpuszczalnego, składającego się głównie ze związku zwanego beta-glukanem. Otręby owsiane nie tylko wiążą i wydalają tłuszcz i cholesterol, ale również dają poczucie sytości, co nie jest bez znaczenia dla osób z nadwagą i otyłością – dowodzą badacze ze Szkoły Zdrowego Życia. Już samym w sobie sposobem na cholesterol jest wiesiołek. W leczeniu miażdżycy i chorób układu krążenia np. w chorobie wieńcowej stosowanie wiesiołka poprawia przede wszystkim wskaźniki biochemiczne krwi, tj. obniża wyraźnie poziom cholesterolu (tylko w przypadkach, gdy jest on podwyższony i to tym mocniej, im wyższy jest stopień podwyższenia jego zawartości) i reguluje skład lipidów krwi. 
Osoby nie lubiące mleka mogą jeść owsiankę gotowaną na wodzie – elementem kuracji są płatki owsiane zwykłe lub „górskie”, nigdy błyskawiczne, a nie mleko. Dodajmy tu to, co istotne: płatków nie gotuje się na mleku tylko nim się je po ugotowaniu na wodzie zalewa. Pod koniec gotowania (ok. 15 do 30 min) dodaje się też utarte jabłko, pokrojony banan, orzechy, miód itp.
Z mlekiem czy bez owsianka na śniadanie to dobry sposób przygotowania przewodu pokarmowego na trudy dnia; powleka go bowiem kleikiem, przygotowując przewód do poradzenia sobie z kwasami i toksynami.
(http://www.poradnia.pl/owsianka-to-samo-zdrowie.html)

 Mam nadzieję, że post zachęci Was do przestawienia budzika o 10 minut wcześniej i przygotowania pysznej owsianki z ulubionymi dodatkami (mój hit to masło orzechowe, migdały, suszona żurawina).
 Jesteście śniadaniowymi maniakami, jak ja, czy raczej zapijacie poranek kawą,
 wrzucając do torby batonika "na później"? Ciekawi mnie, jaką rolę w Waszym życiu odgrywa ten najważniejszy posiłek.

32 komentarze:

  1. dziękuję za cenne i ciekawe informacje, ja nie wychodzę z domu bez śniadania, chociaż nie zawsze mam ochotę jeść rano,ale wiem, że należy coś rano przegryźć:) A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze jem śniadanie, parę razy zdarzyło mi się nie zjeść przez co było mi potem słabo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto pamiętac o sniadnaiu :) Ja kiedyś rzadko kiedy je jadłam, ale od kilku lat jest ono stałym elementem dnia i zauważam, że działa to na mnie bardzo dobrze.
    Mądry post, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, ja dalej jestem zafascynowana tym blogiem i czekam na relacje z Paryża
    Pozdrawiam
    Ania

    --
    magibal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też lubię celebrować śniadanie, to zdecydowanie najlepszy posiłek dnia :) a jeszcze jak spożywane w dobrym towarzystwie, to już w ogóle niebo <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam śniadania! Szczególnie na słodko i mlecznie:)Nigdy nie wychodzę rano z domu jeśli wcześniej czegoś nie zjem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Więcej czasu na śniadania mam tylko w weekendy :C z tego powodu jestem nieszczęśliwa. Więc tylko piję kawę i wrzucam batonika. Ale gdy nadejdzie weekend żadna siła nie wyciągnie mnie z kuchni zanim nie zjem porządnego śniadanka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śniadanko najlepsze! Chociaż właśnie jak zaśpię to nie chce mi się jeść, apetyt mija z późniejszą porą. I także uwielbiam owsianki! A kiedyś nigdy w życiu bym tego do ust nie włożyła, i dziwię się jak ja tak mogłam. A powiedz mi jak robiłaś owsiankę z jogurtem waniliowym? Zalewałaś mlekiem i dodawałaś jogurt? Czytając kiedyś wpis chyba o Nowym Jorku pisałaś, że zajadałaś taką właśnie owsiankę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowałam ją na mleku, a potem już do lekko ostudzonej dodawałam kilka łyżek jogurtu :)

      Usuń
  9. Przez kilka lat nie jadłam ściadania, zresztą bardzo mało jadłam. Jakoś od wakacji zaczęłam jeść ranny posiłek, co wiązało się z dużą ilośćią czasu przed wyjściem gdziekolwiek. Teraz zaczeły się stydia, i takze bardzo często zapominam lub nie jeść śniadania. Twój dzisiejszy post mnie nieco zmotywował i już w głowie kotłują mi się myśli na temat śniadaniowego menu. Dziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również uwielbiam celebrować śniadanie. Najlepsza chwila w ciągu dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. moim codziennym must-have śniadaniowym (jeśli można to tak nazwać xd) są płatki z mlekiem. najlepiej czekoladowo-karmelowe. w ogroooooomnej misce ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. śniadanie jest przereklamowane. też wyniki ostatnich badan naukowych. zależy jakie lobby ja zleca robić.
    ale uwielbiam zjeść w spokoju śniadanie. powoli, delektując się, bez patrzenia, ile jestem juz spóźniona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje ulubione sniadanko to sniadanko z córeczka, mężem i buldozkiem czekających na kąski które spadają do jego buzki ukradkiem ... Pooooozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wypijam kakao, a potem około 9:00 zjadam kanapki w szkole

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze lubiłam śniadania, musi być porządne, i nigdy nie wychodzę bez niego z domu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze jem śniadanie, nawet gdy mi się nie chce to po prostu się do niego zmuszam, żeby nie iść nigdzie z pustym żołądkiem. Jedyne co u mnie wadzi to pory jedzenia, są strasznie nie regularne, próbowałam już kilka razy to przyzwyczajenie zmienić i na nic :( ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  17. ja akurat jestem osobą, która 'celebruje swoje śniadania'. ostatnio mając na godzinę 9 wstałam o 7, aby poszwędać się trochę dłużej w kuchni i zrobić pyszne śniadanie dla wszystkich w domu, bo oni wszyscy na 8 mieli:) lubię śniadania i bez nich nie ruszam się z domu! nawet kiedy mam na 7 przygotowuję wszystko dzień wcześniej lub wstaje wcześniutko i do dzieła:) to taki mój nałóg i potępiam ludzi, którzy z lenistwa wolą je pomijać:-)
    zdjęcie z facebooka 'czerwony kapturek' zakochałam się! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, brawo! to się nazywa zdrowy nałóg :-)

      Usuń
  18. bardzo mądry i potrzebny wpis! :)
    przybijam piątkę za uwielbienie do śniadań!:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na śniadanie nawet jak mam mało czasu lubię zjeść, albo jajko i pomidor, albo klasyczną surówkę z marchewki, jabuszka i banana. Popijam owocową herbatą, która świetnie zabija głód.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie lubię wstawać wcześnie, bo za bardzo lubię spać i wszystko robię dosłownie na minuty, ale na śniadanie czas też się tam znajdzie. Co prawda płatków nie przelewam do miseczki, a jem prosto z garnuszka, ale dobre i to.
    Podziwiam natomiast wszystkie dziewczyny z blogów śniadaniowych, że mają czas i chęci fotografować co rano swoje śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zostałaś przeze mnie otagowana na "Liebster Blog". Szczegóły u mnie na blogu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam :)
    Nominowałam Twojego bloga do Liebster Blog. Serdecznie zapraszam do zaglądnięcia i wzięcia udziału w zabawie :)
    http://relishmeals.blogspot.de/2012/11/118-saturday-tag-placki-i-jezyny.html

    OdpowiedzUsuń
  23. To ja się dopisuję, bo też Cię otagowałam :)
    http://dziewczynazkotem.blogspot.com/2012/11/to-i-owo-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  24. też kocham śniadania ;) Poza tym, dzięki takiemu śniadaniu o wiele lepiej się czuję w ciągu dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej! dodałem Cię do nominacji w moim wpisie :*
    http://andyfromhell.blogspot.com/2012/11/nominacja-liebster-blog.html
    wpadnij :D

    btw smacznego :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Śniadanie to też mój ulubiony posiłek dnia, sama prowadziłam śniadaniowca, ale ostatnio stwierdziłam, że jednak za dużo czasu mi zajmuje jego ogarnięcie ;) I z racji zmian żywieniowych śniadania musiałyby stać się dość monotonne.
    Co do wprowadzenia jajek na śniadanie zamiast kanapek to jest proste uzasadnienie, następuje eliminacja części węglowodanów z jadłospisu i zastąpienie ich białkiem, a wiele osób spożywa znacznie za dużo węgli, a za mało białka i tłuszczy. Otręby i płatki nie każdemu służą (ja jestem tego przykładem, i przy okazji polecam lekturę tlustezycie.blogspot.com, bo może trochę zmienić pogląd na żywienie).

    OdpowiedzUsuń
  27. ja bez sniadania przezyc dnia nie potrafie( bez obiadu i kolacji owszem) ale cos od rana musi trzymac mnie na nogach

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL